Udane wystąpienia publiczne – krok 11: zrób dobre pierwsze wrażenie

U

Pierwsze wrażenie to ocena czyjeś wiarygodności, na którą składa się przeświadczenie o kompetencjach oraz wiara w szczerość.

Pierwsze wrażenie to opinia jaką tworzymy sobie o drugim człowieku:

  • widząc go po raz pierwszy;
  • widząc go w nowej dla niego sytuacji.

Lidia Buksak charakteryzuje pierwsze wrażenie jako (2019, s. 258):

  • nieuniknione („czy chcesz, czy nie ludzie coś o Tobie pomyślą, (…) w jakiś sposób Cię poczują”);
  • błyskawiczne (następuje instynktownie „w kilka sekund! A może nawet szybciej”);
  • mimowolne (dzieje się poza naszą świadomością);
  • nieracjonalne (nie zawsze jest zgodne z faktami);
  • samospełniające się (wszystko co zrobimy później, będzie konfrontowane, odnoszone do pierwszych myśli o nas).

Jak ktoś uzna, że cię lubi lub nie, to później wszystko będzie postrzegać przez ten filtr. Jeśli ktoś cię lubi, to będzie doszukiwał się w tobie tego, co najlepsze. A jeśli cię nie polubi lub ci nie ufa, we wszystkim co robisz, będzie się doszukiwał niecnych intencji.

Carol Kinsey Goman (2012, s. 221)

Pierwsze wrażenie utrudnia właściwą ocenę innych osób i ich działań.

Na ogół, wnioski dotyczące cech bądź motywów zachowań innych ludzi formułujemy pochopnie, na podstawie mało precyzyjnej analizy (Binsztok 2013, s. 78). Wpływ na to, jak postrzegamy innych – a tym samym, jak dalece „nasz odbiór ulega zniekształceniu” – mają:

  • nasze wcześniejsze doświadczenia;
  • powierzchowność wynikająca z pierwszego kontaktu;
  • zakorzenione stereotypy i uprzedzenia;
  • widzenie i słyszenie tego, co chcemy a nie tego co się dzieje;
  • rozmaite złudzenia;
  • potrzeba zgodności między znanymi a nowymi informacjami.

Pragnąc budować relacje oparte na wzajemnym zrozumieniu musimy mieć zatem „świadomość własnego nastawienia i zachowania wobec innych ludzi oraz tego, jak wpływa to na nasze postrzeganie otaczającej nas rzeczywistości” (Binsztok 2013, s. 78).

W powszechnym przekonaniu pierwsze wrażenie trudno zmienić – znane powiedzenie głosi: „masz tylko jedną szansę, by zrobić pierwsze wrażenie”.

Aleksander Binsztok – choć zgadza się z powyższym – uważa jednak, że nie powinniśmy „szczególnie ani demonizować, ani gloryfikować znaczenia owego pierwszego wrażenia”, bowiem niejednokrotnie „zdarzyło się tak, że na początku kogoś nie polubiliśmy, a jednak po pewnym czasie osoba ta przypadła nam do gustu”. Wielu z nas zyskuje przy bliższym poznaniu, co oczywiście nie zmienia faktu, że „chyba lepiej być postrzeganym jako sympatyczny człowiek od razu” (2013, s. 77).

Zdaniem Macieja Orłosia „wprowadzanie tych zmian idzie bardzo opornie i zdarza się niezmiernie rzadko” (2018, s. 16).

Jeśli ktoś od razu wypadł dobrze, musi zrobić wiele złego, by to zepsuć. Nawet jeśli później coś sknoci, to i tak nie popsuje swojej opinii, ponieważ ludzie są skłonni usprawiedliwiać przeczące pozytywnemu pierwszemu wrażeniu reakcje czy zachowania danej osoby. Często słyszymy: <Może i nie wyszło mu czy tamto, ale i tak jest fajny>. Dla osób, które zrobią złe pierwsze wrażenie, mam kiepską wiadomość – szalenie trudno jest poprawić swój wizerunek. Można się dwoić i troić, a ludzie i tak wiedzą swoje”.

Maciej Orłoś (2018, s. 16-17)

Co wpływa na pierwsze wrażenie?

Pierwszym wrażeniem rządzi reguła 4 x 20 tj.:

  • pierwsze 20 sekund
  • pierwsze 20 gestów – postawa ciała, sposób poruszania się;
  • pierwsze 20 cm – wyraz twarzy (uśmiech, spojrzenie);
  • pierwsze 20 słów – powitanie, głos (wymowa, intonacja).

Zdaniem Andrzeja Drzycimskiego (2000, s. 40-41) pierwsze wrażenie kształtuje:

  • „fasada osobista” – wygląd (ubiór, makijaż, fryzura), mimika, gesty, ruchy ciała, tembr głosu;
  • „dekoracja” – tło wypowiedzi (sala, krzesła, ściany, książki, meble itp.)

Oczekujemy zgodności między funkcją, dekoracją, powierzchownością, sposobem zachowania a sposobem mówienia.

W publicznym wystąpieniu należy zatem zaplanować działania, uwzględniając zawsze: wygląd, sytuację, okoliczności, tło.

Andrzej Drzycimski (2000, s. 41)

Wygląd jest jednym z elementów budujących wizerunek.

Wprawdzie to „nie szata zdobi człowieka”, a ocenianie ludzi po wyglądzie może być bardzo mylące i krzywdzące (!!!) jednak „publiczność może uznawać zasadę <jak cię widzą, tak cię piszą> za świętość!” (Rzędowscy 2009, s. 31). Tym większą, bowiem wizualizm współczesnej kultury uczynił z naszego ciała jeden z najważniejszych elementów wizji życiowego sukcesu („kultura wyglądów”). Jak pisze Marcin Brocki: „reklamy, artykuły i kolumny z poradami w najpopularniejszych czasopismach namawiają ludzi, aby wzięli odpowiedzialność za swój wygląd” (2007, s. 43).

Jeremy Donovan nie ma wątpliwości, że nasz strój „może wpłynąć na poziom wystąpienia oraz jego odbiór przez słuchaczy” (2016, s. 225).

Ubiór to styl (dla niektórych również manifest) i nie musimy od razu z niego rezygnować, a jedynie nieco go „stonować” adekwatnie do sytuacji (charakteru wypowiedzi). Strój nie powinien odciągać uwagi. Jeżeli zależy nam na tym, aby do naszych odbiorców dotarł sens naszych słów, a nie sygnały płynące ze sposobu ubierania się, powinniśmy:

  • pamiętać o oczekiwaniach drugiej strony i nie odbiegać zbytnio od wyglądu osób, z którymi będziemy mieć do czynienia;

(…) robiąc pierwsze wrażenie podczas wystąpienia, nie wolno dać publiczności mylnego sygnału, ponieważ ludzie (często nieświadomie) oczekują od osoby publicznej, że będzie zachowywać się i wyglądać zgodnie z funkcją, którą pełni, i że swój wizerunek dostosuje do wyobrażenia widowni o tym wizerunku.

Maciej Orłoś (2018, s. 28-29)

  • wybrać kreacje manifestujące naszą indywidualność w nienarzucający się sposób (Donovan 2016, s. 226);
  • kierować się zasadą „nie udziwniać, im zwyczajniej tym lepiej” (Bonikowska, Ostrowska 2000, s. 184).

Jeremy Donovan radzi: „w ramach wyrażania własnej osobowości staraj się ubrać o włos bardziej oficjalnie niż słuchacze” (2016, s. 226).

Nieodpowiedni strój to ryzyko, że zostaniemy odebrani jako osoby:

  • niedbałe;
  • prowokujące;
  • bez wyczucia.

Nieodpowiedni strój może także tworzyć dysproporcje. Aleksander Binsztok pisze: „sam odnoszę wrażenie, że kiedy pojawiam się, jak to mówią <odwalony jak szczur na otwarcie kanału> a moi Słuchacze ubrani są <na luzie> powstaje między nami pewna bariera. To co? Patrzcie go … tym strojem chce się wywyższać???” (2013, s. 158).

Nasz ubiór powinien być zatem (Binsztok 2013, s. 159):

  • wygodny;

Absolutnie najważniejszy warunek doboru stroju, który zapewni Ci sukces na scenie, polega na tym, by był on po prostu wygodny. (…) Fizyczny komfort i pewność siebie idą w parze.

Jeremy Donovan (2016, s. 225-226)

  • dostosowany do warunków pracy;
  • wyrażający szacunek wobec rozmówcy;

(…) mam potrzebę jakiegoś minimum elegancji i uważam, że elegancja – w stroju czy języku – jest formą szacunku wobec ludzi, z którym się stykamy, z którymi rozmawiamy, z którymi wchodzimy w jakieś relacje.
Michał Rusinek (2018, s. 15)

  • zachęcający do kontaktu;
  • niwelujący niepotrzebne różnice między rozmówcami.

Nasz wygląd powinien być dostosowany do sytuacji i budzić zaufanie (Majewska-Opiełka 2012, s. 70).

Najważniejsza jest … wiarygodność

W mówieniu publicznym ważna jest (a czasem zdaje się najważniejsza) autoprezentacja. Chcemy wydawać się inteligentni, interesujący, życzliwi, sympatyczni. Ale wiemy, że w naszym mówieniu chodzi przede wszystkim o to, abyśmy byli wiarygodni – wtedy osiągamy wszystkie inne pożądane efekty. Na wiarygodność składa się przeświadczenie słuchaczy o naszej kompetencji oraz wiara w naszą szczerość. Gdy mamy obie te cechy (dużo wiemy i jesteśmy pełni dobrej woli) powinniśmy jeszcze zadbać, by inni je widzieli. Są zresztą i takie sytuacje, w których trzeba umieć wywołać wrażenie istnienia tych cech, gdy sami czujemy ich niedostatek.

Jerzy Bralczyk (2000, s. 167)

Psycholodzy społeczni: Amy Cuddy, Susan Fiske i Peter Glick zbadali zjawisko pierwszego wrażenia – ich zdaniem, formułując pierwsze wrażenie o kimś oceniamy dwa wskaźniki: wiarygodność kompetencje.

Spotykając kogoś po raz pierwszy, szybko odpowiadamy sobie na dwa pytania:

  • czy mogę tej osobie zaufać? (jakie ma wobec mnie intencje?);
  • czy ma umiejętności i kompetencje, żeby te intencje wprowadzić w życie? (czy może mi pomóc?).

Podstawą naszych ocen – co może zaskakiwać (zwłaszcza w kontekście zawodowym) – nie są kompetencje, a zaufanie. Kompetencje oceniamy dopiero po nabraniu do kogoś zaufania. Obdarzamy zaufaniem osoby, które:

  • okazują nam serdeczność i ciepło (troszczą się o nas);
  • są kompetentne (wiarygodne, sprawne i skuteczne w działaniu).

W artykule Roberta Siewiorka „Ciało panuje nad umysłem. O sztuce wstawania z kolan”, poświęconym Amy Cuddy – autorce najbardziej wpływowej książki 2015 r. – czytamy: „Ludzie oceniają nas nie według tego, co myślimy na temat wrażenia, jakie na nich wywieramy, lecz według tego, jak bardzo wierzymy w to, co w danej chwili robimy i mówimy. Według tego, na ile jesteśmy w to zaangażowani, czy przedstawiamy to z pasją, czy może pospiesznie i lękliwie odwalamy niczym pańszczyznę. Wrażenie, jakie wywieramy na innych dzięki tym elementom, działa nawet skuteczniej niż nasze kompetencje, gdyż autentycznej obecności nie sposób udawać” (Gazeta Wyborcza, Magazyn Świąteczny, 13 sierpnia 2016).

Amy Cuddy w książce Wstań! Jak w najprostszy sposób pokonać każde wyzwanie” stwierdza, iż powodem naszych niepowodzeń jest to, że nieustannie martwimy się, co inni sobie o nas pomyślą. Autorka pisze: „zanim staniemy u progu szansy, wzbierają w nas strach i lęk, pożyczamy kłopoty z przyszłości, która jeszcze nie nastąpiła”. Gdy wątpimy w siebie i skupiamy się na chomikowym kole w naszych głowach – na pogmatwanej, szaleńczej, autokrytycznej analizie (…)” wszystko psujemy.  Za bardzo skupiamy się na wyniku naszych działań zamiast na samym działaniu (procesie).

Obecność to słuchanie muzyki”, a nie myślenie o tym, że słucham muzyki”.

Obecność wywodzi się z wiary i zaufania do samego siebie – do swoich prawdziwych, szczerych uczuć, wartości i zdolności. To ważne, bo jeśli sami sobie nie ufamy, to jak mają nam ufać inni ludzie? Bez względu na to, co robimy – przemawiamy przed dwojgiem ludzi albo pięciotysięczną widownią, ubiegamy się o pracę (…) – stajemy w obliczu onieśmielających wyzwań, w których należy wykazać opanowanie, jeśli  chcemy dobrze czuć się we własnej skórze i robić postępy w życiu. W takich chwilach obecność daje nam siłę pozwalającą nam stanąć na wysokości zadania”.

Gdy jesteśmy obecni, nasz sposób mówienia sprzymierza się z mimiką, postawą ciała i ruchami. Synchronizują się one i skupiają. A ta wewnętrzna zbieżność, ta harmonia jest namacalna i wyraźna –  dlatego jest prawdziwa. Dzięki niej nie można nam się oprzeć. Przestajemy ze sobą walczyć i stajemy się sobą. W naszym poszukiwaniu obecności nie chodzi o znalezienie charyzmy, ekstrawersji ani o staranne kontrolowanie wrażenia, jakie robimy na innych ludziach. Chodzi o szczerą, silną więź, którą tworzymy wewnątrz siebie ze sobą.

Amy Cuddy

Przejawy bycia w pełni obecnym” to:

  • pewność siebie (bez arogancji);
  • komfort psychiczny;
  • pasja;
  • entuzjazm.

Obecność bierze się z wiary w to, co się mówi. Amy Cuddy podkreśla, że nie ma ona nic wspólnego z udawaniem, że jesteśmy kompetentni – to wiara w umiejętności, które naprawdę posiadamy i zdolność ich zaprezentowania”. Bycie obecnym to bycie autentycznym„a to sprawia, że jesteśmy przekonujący”.

Przepis na dobre pierwsze wrażenie

po pierwsze: dopasuj swoje nastawienie

Carol Kinsey Goman radzi: „zanim wkroczysz na scenę w celu prezentacji, pomyśl o tej sytuacji i podejmij świadomą decyzję, jakie chcesz przyjąć nastawienie” (2012, s. 222).

Lubimy ludzi o przyjaznym, radosnym, otwartym, cierpliwym, pomocnym, przystępnym i okazującym zaciekawienie nastawieniu. Zraża i odpycha nas złość, niecierpliwość, znudzenie, arogancja, strachliwość, podejrzliwość, brak zaangażowania.

Pamiętaj, po co to robisz.

po drugie: energicznie wejdź na scenę

Umiejętności autoprezentacji polega na świadomym używaniu pewnych gestów, spojrzeń, ruchów ciała i wyrazów twarzy.

Nie sprawiaj wrażenia jakbyś „szedł/szła na ścięcie”.

  • stój prosto, stabilnie: nie kołysz się (wyglądasz wówczas na zdekoncentrowanego lub  niepewnego siebie), rozłóż ciężar ciała równomiernie na obie nogi, ramiona szeroko
  • przyjmij pozycję otwartą (ściągnięte łopatki, tułów zrelaksowany, luźne ręce, widoczne wnętrza dłoni)
  • nawiąż kontakt wzrokowy
  • uśmiechnij się

po trzecie: zacznij mówić (konkretnie i zdecydowanie)

Nie trać czasu. Nie traktuj pierwszych chwil swojego wystąpienia jako czasu na „rozkręcenie się”. Pamiętając o tym, że masz tylko 8 sekund na pozyskanie zaangażowania słuchaczy – co podkreśla Lidia Buksak (2019, s. 91) – „od samego początku, od pierwszej chwili posługuj się świadomie swoimi atutami i zmieniaj to, co nie buduje Twojego pozytywnego wizerunku” (2019, s. 265).

Zastosuj już na wstępie zasadę „3xZ” rekomendowaną przez Marka Stączka tj. „Zainteresuj, Zjednaj, Zapowiedz” (2016, s. 10):

  • zainteresuj słuchaczy swoim wystąpieniem (obudź ich ciekawość i skoncentruj uwagę);
  • zjednaj ich sobie (pokaż, że jesteś pozytywnie nastawiony i potrafisz oryginalnie przedstawić temat);
  • zapowiedz, o czym chcesz mówić.

Dwa pierwsze „Z” odnoszą się do warstwy psychologicznej (pozytywne emocje, poruszenie odbiorcy). W trzecim „Z” odnosimy się do warstwy merytorycznej (zapowiadamy temat).

Wyobraź sobie, że między tobą a publicznością jest przepaść. To ty musisz przerzucić most! Ty powinieneś zbudować kładkę i przejść na drugą stronę. Musisz zarzucić haczyk z przynętą! Jeżeli tego nie zrobisz, jeżeli nie uzyskasz ich zainteresowania i to w przeciągu pierwszych dwóch minut prezentacji – przegrałeś!
Sunder Krishnan (Stączek 2016, s. 9)

Literatura:

  • Binsztok A., Kiedy kropla drąży skałę czyli droga do mistrzostwa w komunikacji perswazyjnej, Wydawnictwo HELION, Gliwice 2013
  • Bonikowska M., Ostrowska A., Przed kamerą, [w:] A. Drzycimski (red.), Komunikatorzy. Wpływ Wrażenie Wizerunek, Oficyna Wydawnicza Branta, Warszawa – Bydgoszcz 2000
  • Bralczyk J., O mówieniu publicznym, [w:] A. Drzycimski (red.), Komunikatorzy. Wpływ Wrażenie Wizerunek, Oficyna Wydawnicza Branta, Warszawa – Bydgoszcz 2000
  • Brocki M., Kulturowy obraz ciała i jego współczesne przemiany, [w:] Lud, Tom 91/2007
  • Buksak L., Szkoła mówców. Myśl i prezentuj inaczej niż wszyscy, Wydawnictwo HELION, Gliwice 2019
  • Cuddy A., Wstań! Jak w najprostszy sposób pokonać każde wyzwanie, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2015
  • Donovan J., TED. Jak wygłosić mowę życia, Wydawnictwo HELION, Gliwice 2016
  • Drzycimski A., Sztuka dyskretnego podpowiadania i pośrednictwa, [w:] A. Drzycimski (red.) Komunikatorzy, Wpływ Wrażenie Wizerunek, Oficyna Wydawnicza Branta, Warszawa – Bydgoszcz 2000
  • Goman C. K., Komunikacja pozawerbalna. Znaczenie mowy ciała w miejscu pracy, Wydawnictwo Studio EMKA, Warszawa 2012
  • Majewska-Opiełka I., Jak mówić, by nas słuchano. Psychologia pozytywnej komunikacji, GWP, Gdańsk 2012
  • Orłoś M., O sztuce wystąpień publicznych, Wydawnictwo RM, Warszawa 2018
  • Rozenek J., Prezentuj z pasją, MT Biznes Sp. z o.o., Warszawa 2016
  • Rusinek M., Język to żywioł, rozmowa to oliwa, [w:] Newsweek Psychologia, Nr4/2108
  • Rzędowscy A., J., Mówca doskonały. Wystąpienia publiczne w praktyce”, Wydawnictwo HELION, Gliwice 2009
  • Siewiorek R., Ciało panuje nad umysłem. O sztuce wstawania z kolan, [w:] Gazeta Wyborcza, Magazyn Świąteczny, 13 sierpnia 2016
  • Stączek M., Prezentacja publiczna. Mów komunikatywnie, oryginalnie, przekonująco!, EdisonTeam.pl, Warszawa 2016

Skomentuj

Najnowsze artykuły

Tematy

Archiwum

Sylwia Filas

Sylwia Filas

Jestem socjologiem, absolwentką studiów podyplomowych na kierunkach:
- doradztwo zawodowe,
- zarządzanie zasobami ludzkimi.
Ukończyłam certyfikowany kurs kadr i płac.

Pracowałam jako:
- doradca zawodowy,
- specjalista do spraw szkoleń,
- wykładowca.

Przeprowadziłam ponad 100 szkoleń
w tematach:
- budowanie współpracy,
- efektywna komunikacja,
- obsługa klienta,
- radzenie sobie ze stresem,
- rozwój zawodowy,
- wystąpienia publiczne.