Zarządzanie sobą w czasie – dlaczego i po co?

Z

Umiejętność zarządzania sobą w czasie jest nieodzowna, by … odnaleźć wytchnienie w świecie, w którym dominuje – a wręcz obowiązuje – poczucie „stałego braku czasu i ogromnego tempa życia”.

Postrzeganie czasu

Czas jest jednym z najbardziej fascynujących zjawisk, które wydaje się wykraczać poza możliwości ludzkiego poznania.

Czymże jest więc czas? Jeśli nikt mnie o to nie pyta, wiem. Jeśli pytającemu usiłuję wytłumaczyć, nie wiem.
św. Augustyn

Mimo, że „rozważania na temat czasu trwają od zarania ludzkiej myśli (…) nieprzenikniona natura czasu sprawia, że nadal jest wiele wątpliwości, jak rozumieć jego istotę. Wciąż brakuje odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące istoty, charakterystyki i znaczenia czasu w życiu człowieka. Czas nie jest bowiem tylko pasywnym tłem dla oceny przebiegu zjawisk i zdarzeń, ale czymś, co samo w sobie wymaga poznania i zrozumienia” (Bajcar 2000, s. 76). Do najczęściej rozpatrywanych charakterystyk czasu należą: tempo, cykliczność, powtarzalność, ciągłość, zmienność, trwanie, wieczność́, przemijanie.

Jednostka może w różny sposób doświadczać czasu. Jeden z nich opiera się na filozofii eleatów, którzy suġerowali, że człowiek panuje nad czasem wciąż  przezwycięża jego przemijanie, przekracza granice teraźniejszości i nie czuje zagrożenia ani presji ze strony upływu czasu. Drugi sposób doświadczania czasu polega na tym, że jednostka uświadamia sobie destrukcyjna rolę czasu oraz związaną z tym ulotność i krótkotrwałość wszelkiego istnienia. W tym przypadku człowiek czuje się bezradny wobec upływu czasu.
Beata Bajcar (2000, s. 77)

Czas możemy rozpatrywać jako zjawisko:

  • fizyczne (obiektywne, tzn. czas fizyczny, zegarowy)
  • biologiczne;
  • społeczne;
  • psychologiczne (subiektywne).

Percepcja czasu jest jednym z ważniejszych czynników determinujących ludzką aktywność.

Myślenie o czasie, jego znaczeniach, możliwościach jego przeżywania wydaje się potrzebne po to, aby w wyniku tych rozważań wzbogacić rozumienie człowieka, świata i kultury, a tym samym stworzyć dodatkową szansę rozwoju osobowości człowieka i ludzkiej kultury.

Anna Pawełczyńska (1986, s. 7)

Każdy z nas ma swoją osobistą perspektywę postrzegania czasu, którą Philip Zimbardo i John Boyd określają jako osobiste (często nieuświadomione) nastawienie przejawiane wobec czasu, związane z procesem, w ramach którego bezustanny bieg życia zostaje podzielony na kategorie czasowe, pozwalające nadać własnemu życiu porządek, spójność i znaczenie (2009, s. 50-51). Autorzy wyróżnili 6  perspektyw postrzegania czasu w tym:
  • dwie przeszłościowe (przeszła pozytywna i przeszła negatywna);
  • dwie teraźniejsze (teraźniejsza fatalistyczna i teraźniejsza hedonistyczna);
  • dwie przyszłe (przyszła i przyszła transcendentalna).

Perspektywa przeszła pozytywna

  • sentymentalny i ciepły stosunek do przeszłości;
  • typowe stwierdzenia: „rozmyślanie o mojej przeszłości sprawia mi przyjemność”, „lubię słuchać opowieści jak było w <dawnych dobrych czasach>”, „bywa, że zaczynam czuć nostalgię za moim dzieciństwem”.

Perspektywa przeszła negatywna

  • negatywne wyobrażenia na temat własnej przeszłości, żal i chęć cofnięcia czasu;
  • typowe stwierdzenia: „często myślę o tym co powinienem był zrobić w moim życiu inaczej” „trudno jest mi zapomnieć o nieprzyjemnych zdarzeniach z młodości”, „w przeszłości popełniłem wiele błędów, które chciałbym naprawić”.

Perspektywa teraźniejsza hedonistyczna

  • docenianie bieżących przyjemności, skłonność do zachowań ryzykownych, impulsywność, poszukiwanie nowości i doznań;
  • charakterystyczne stwierdzenia: „spotykanie się z przyjaciółmi , aby się razem pobawić, należy do istotnych życiowych przyjemności”, „wolę znajomych, którzy są raczej spontaniczni niż przewidywalni”, „chcę przeżyć życie tak intensywnie jak to tylko możliwe – dzień za dniem”.

Perspektywa teraźniejsza fatalistyczna

  • bierna postawa wobec życia, brak poczucia wpływu na przebieg wydarzeń (osobistego sprawstwa);
  • charakterystyczne stwierdzenia: „w moim życiu wiele zależy od przeznaczenia”, „nie ma większego sensu niepokoić się o przyszłość, skoro i tak nic nie mogę zrobić”, „co ma być to będzie, wiec nie ma wielkiego znaczenia, jakie działania podejmę”.

Perspektywa przyszła

  • dobra organizacja, obowiązkowość, sumienność, konsekwencja, gotowość odroczenia bieżących przyjemności na rzecz przyszłej nagrody;
  • charakterystyczne stwierdzenia: „potrafię oprzeć się pokusom w sytuacji, kiedy wiem, że jest do wykonania praca”, „kończę projekty na czas dzięki systematycznej pracy”, „uważam, że każdego poranka należy zaplanować dzień”, „kiedy chcę coś osiągnąć, wyznaczam cele i zastanawiam się nad konkretnymi krokami prowadzącymi do ich osiągnięcia”.

Perspektywa przyszła transcendentalna

  • kontrolowanie impulsów, brak agresji, liczenie się z przyszłymi konsekwencjami;
  • charakterystyczne stwierdzenia: „śmierć to jedynie nowy początek”, „tylko moje fizyczne ciało umrze”.

Relację osoba – czas opisują dwa paradoksy:

  • pierwszy paradoks czasu: perspektywa postrzegania czasu głęboko oddziałuje na życie człowieka, chociaż rzadko zdaje on sobie z tego sprawę;
  • drugi paradoks czasu: umiarkowane nastawienie wobec przeszłości, teraźniejszości i przyszłości są oznaką zdrowia psychicznego, podczas gdy nastawienia skrajne wskazują na skłonności, które w przewidywalny sposób wiodą do niezdrowych wzorców życia.

Podobnie jak sposób rozumienia czasu współokreśla każdą kulturę, współokreśla on również ludzką osobowość i postawy wobec życia. Uświadomienie sobie tych spraw pozwala lepiej rozumieć dynamikę ludzkich osobowości, postaw i zachowań.
Anna Pawełczyńska (1986, s. 8)

Czas jest najbardziej wartościowym zasobem, jakim dysponuje człowiek.

Jakość czasu jest nieodzownym czynnikiem decydującym o satysfakcji z życia (Józefów-Czerwińska 2015, s. 168). To, jak przeżywamy czas przekłada się na:

  • samoocenę;
  • poczucie spełnienia;
  • samorealizację;
  • relacje jakie łączą nas z innymi ludźmi.


Problemy z czasem

Czas upływa nam w zróżnicowanym tempie: biegnie, pędzi, mija w oka mgnieniu, może też „zwolnić tak, że dłuży nam się, wręcz <przeciąga się w nieskończoność>”.

Jedną z przyczyn tak skrajnie odmiennej percepcji czasu jest poziom stężenia kortyzolu (potocznie zwanego hormonem stresu).  Gdy się śpieszymy czas się kurczy, a gdy jesteśmy zrelaksowani czas zwalnia.

Gdy człowiek jest zmuszony do gwałtownego działania, wtedy czas pędzi, metabolizm przyspiesza powodując, że odczuwamy go szybciej, niż zwykle. (…) okresy podwyższonej aktywności mózgu wpływają na fizyczne odczuwanie czasu. Stres zwłaszcza ten narastający i długotrwały wyzwala w nas przekonanie, że czas nam ucieka, a w stanach obniżonej aktywności człowieka, czas ma tendencje do zwalniania. Jeśli nasze życie upływa w ciągłym stresie wywołanym koniecznością realizacji natłoku zadań przestajemy zauważać upływ czasu.

Bożena Józefów-Czerwińska (2015, s. 168)

Iwona Zabielska-Stadnik w Wydaniu Extra „Newsweeka Psychologii” pt. „SLOW dobre życie bez pośpiechu” pisze: „szybko czai się wszędzie. Im szybciej uciekam, tym szybciej mnie dopada. Piątek jest już w poniedziałek, a sierpień zwiastuje koniec roku. Pędzący pociąg rozmazuje widoki za oknem, a ludzie znikają, zanim zdążę im podać rękę. I ten lejący się za mną potok słów: nie mam czasu, zaraz, nie dam rady, później… Przestraszona, myślę szybko: jak nie zdążę, to świat się zawali” (2018, s. 1).

Elżbieta Robak zwraca uwagę na pojęcia, jakie służą do opisu współczesnego świata: „społeczeństwo w pędzie”, „człowiek pośpiechu”, „pułapka przyśpieszenia”, „presja czasu” (2016, s. 168).

(…) nowoczesność wprowadziła do publicznej świadomości potrzebę stałego postępu. Z nią  nieodłącznie wiąże się zwiększanie wydajności i zwiększanie tempa działania (…) jednocześnie z niesłychanym przyspieszeniem działania i jego efektywności (rozwojem błyskawicznej komunikacji, transportu, przepływów pieniężnych itd.) wzrasta także poczucie jeszcze większego braku czasu. Rezultatem jest „wyścig szczurów” w ekstremalnej odmianie.
Dariusz Jemielniak (2008, s. 92)

Współcześnie, mimo wielu udogodnień technicznych, które miały doprowadzić do tego, że „ludzie nie będą wiedzieć, co począć z wolnym czasem” pojawił się gigantyczny problem, ale polega on na czymś zgoła  innym – „w żadnym kraju <zachodnim> nie ma nadmiaru czasu, wszędzie pojawia się natomiast dramatycznie zaostrzający się brak czasu, istny głód czasu”. Hartmut Rosa w rozmowie z Michałem Kaczmarczykiem i Tomaszem Szlendakiem podkreśla, że winna tego stanu rzeczy nie jest jednak technika, bowiem ona rzeczywiście uwalnia zasoby czasu – problem tkwi w tym, że „od razu inwestujemy te nowo dostępne zasoby, a przy tym jeszcze się <obwiniamy>” (Kaczmarczyk, Szlendak 2010, s. 239).

Współcześnie obserwujemy dwa istotne procesy:

  • pierwszy proces to fragmentacja naszej świadomości czasu i naszych czynności

Przeciętny czas, przez jaki poświęcamy się czemuś, czyli skupiamy na czymś naszą uwagę, staje się coraz krótszy – ciągle coś nam przerywa: e-maile, telefony, koledzy, członkowie rodziny lub przyjaciele. Równie często sami sobie przerywamy, ponieważ zdajemy sobie sprawę, co jeszcze chcemy lub musimy zrobić. Uświadamiamy sobie, że musimy jeszcze szybko do kogoś zadzwonić, napisać mail, sporządzić notatkę. Jednocześnie, właśnie przez to, skaczemy tam i z powrotem między sferami życia i pracy.

Hartmut Rosa

  • drugi proces wiąże się z faktem, że praca i czas wolny różnicują się wzajemnie przestrzennie i czasowo

Nie pracujemy między 8.00 a 17.00, lecz kiedy chcemy: nocą, w weekend (…). Praca musi być wykonana w określonym terminie. Przestrzennie od danego miejsca pracy uwalnia nas laptop i telefon komórkowy. Ważne decyzje możemy podejmować i komunikować będąc na zakupach w centrum handlowym (…). Skutki tego stanu rzeczy są ogromnie znaczące: wszystkie problemy i dziedziny życia są jednocześnie obecne w naszym umyśle (…).

Hartmut Rosa

Dariusz Jemielniak również zwraca uwagę na fakt, że „(…) współczesna organizacja pracy prowadzi do zaniku czasu prywatnego. Możliwość pracy zdalnej jest tylko pozornie zwiększeniem wolności pracownika. Oznacza to przecież zdefiniowanie każdej wolnej chwili jako potencjalnie możliwej do przeznaczenia na pracę, pozbawia również pracowników czasu rytualnego przeznaczonego na dojazd do pracy, rozpoczęcie jej, a następnie zakończenie i powrót do domu – co dodatkowo zamazuje różnice między czasem pracy a czasem prywatnym” (2008, s. 84).

Niestety, w związku z powyższym, nieustannie towarzyszy nam „poczucie winy” związane z tym, że „w danym momencie możemy się poświęcić tylko jednej rzeczy: gdy pracujemy, mamy wyrzuty sumienia wobec przyjaciół, rodziny i naszych hobby; gdy z kolei spędzamy czas z dziećmi, mamy wyrzuty sumienia wobec pracodawcy, przyjaciół i naszych hobby, wreszcie gdy poświęcamy czas przyjaciołom, wyrzuty sumienia budzi w nas praca, rodzina i hobby” (Kaczmarczyk, Szlendak 2010, s. 238).

Zdaniem Hartmuta Rosy twierdzenie, że „nie mamy czasu” jest też … doskonałą wymówką (Kaczmarczyk, Szlendak 2010, s. 242).

W nowoczesnych społeczeństwach ludzie mają też często poczucie, że nigdy nie wystarcza im czasu na to, co jest dla nich <naprawdę ważne>. Ale jak to możliwe, że nie mamy czasu na grę na skrzypcach, wolontariat lub wizytę w muzeum, skoro przeciętnie prawie cztery (Niemcy) lub nawet pięć (Stany Zjednoczone) godzin dziennie oglądamy telewizję?

Hartmut Rosa

Trudno nam się do tego przyznać, ale …

Nie brakuje nam czasu lecz trwonimy go.

Seneka

Tony Crabbe, w książce „Nareszcie mam czas. Jak dobrze żyć w epoce nadmiaru”, podkreśla, że obecnie „cierpimy na nadmiar wszystkiego. Mamy za dużo pracy, za dużo informacji, za dużo presji” (2017, s. 15).

W świecie nadmiaru jesteśmy zbyt pobudzeni i jednocześnie znudzeni, wzbogaceni wewnętrznie i puści, połączeni, a jednak odizolowani i samotni.

Tony Crabbe (2017, s. 15)

Wielu z nas „czuje, że ich życie zdominowane jest przez pracę”. Składają się na to:

  • długi czas przeznaczany na sferę zawodową (również godziny ponadwymiarowe, dodatkowe zatrudnienie);
  • czynności zawodowe wykonywane w domu;
  • długotrwałe dojazdy;
  • poczucie stałej dyspozycyjności.

Ile pracujemy?

Według raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) z 2017r. (dane za rok 2016), która sprawdziła, ile godzin w pracy spędzają mieszkańcy krajów wysokorozwiniętych i tych, którzy ich gospodarczo „gonią”, średni czas pracy wygląda następująco:

Najwięcej, bo aż 2255 godzin pracuje się w Meksyku, miejsce drugie zajmuje Kostaryka, trzecie Korea Południowa. Grecja z 2055 godzinami zajmuje pozycję czwartą – i jest pod tym względem niekwestionowanym liderem w Europie, potem mamy Rosję i Chile. 1928 godzin to wynik jaki pozwala nam zająć miejsce siódme. Pierwszą dziesiątkę zamykają Łotwa, Izrael i Litwa. Japonia zajmuje miejsce 22. (1317 godzin). Miejsce 37. w zestawieniu zajmuje Norwegia (1424 godziny), miejsce 38. – przedostatnie – Dania (1410 godzin), natomiast najkrócej pracuje się w Niemczech, bo tylko 1363 godziny.

Podsumowując – tydzień pracy to średnio: w Meksyku 44 godziny, u nas 38, natomiast w Niemczech 27 godzin. Średnia dla krajów OECD wynosi 35 godzin tygodniowo.

Według danych Eurostatu za IV kwartał 2016r., w Polsce przeciętna liczba godzin przepracowanych w pracy głównej wynosiła 38,7, zaś w pracy głównej i dodatkowej 39,4.

Z badania „Barometr Rynku Pracy VIII” zrealizowanego przez Instytut Kantar Millward Brown dla Work Service w 2017r. wynika, że Polacy pracują średnio 45 godzin tygodniowo:
  • ponad 40 godzin spędza w miejscu pracy 1/3 osób zatrudnionych na pełen etat;
  • blisko 34 godziny to średnia dla zatrudnionych na część etatu;
  • blisko 43 godziny dla świadczących pracę na umowę zlecenie lub umowę o dzieło;
  • najwięcej czasu obowiązkom zawodowym poświęcają osoby prowadzące własną działalność gospodarczą – aż 72% pracuje ponad 40 godzin tygodniowo, a średnia dla tej grupy to 55 godzin.

Zdaniem Elżbiety Robak (2016, s. 175) przyczynami „zwiększonej aktywności i poświęcania znacznej części posiadanego czasu na sferę zawodową” są m.in.:

  • kultura organizacyjna, w której pozytywnie oceniane są osoby pracujące ponad normę oraz stale dyspozycyjne;
  • uwarunkowania współczesnego rynku pracy, pobudzające obawy o utratę pracy i świadomość dużej konkurencji wśród osób poszukujących zatrudnienia;
  • czynniki finansowe, które decydują o pozycji jednostki we współczesnym społeczeństwie konsumpcyjnym;
  • indywidualne potrzeby rozwoju zawodowego i robienia szybkiej kariery.
Czas staje się symboliczną walutą wykorzystywaną w organizacjach: pracownicy, którzy poświęcają go dużo, są widziani lepiej niż inni, niezależnie od efektywności pracy. Dodatkowo szczególnie pozytywnie odbierane są rytualne ofiary z czasu – pracownik, który jest zawsze pod telefonem, który przerywa wypoczynek, byle tylko pomóc w projekcie, albo który odwołuje zaplanowane wydarzenia rodzinne (wizyty weekendowe, kolacje itp.) postrzegany jest jako niezwykle lojalny.
Dariusz Jemielniak (2008, s. 105)

Na niskie zarobki, niskie zatrudnienie kobiet oraz niestabilność rynku pracy jako główne przyczyny długich godzin pracy wskazuje Piotr Wójcik (artykuł z 24 maja 2018r.). Autor podkreśla:

  • „W krajach z wysokimi zarobkami nie tylko nie ma tak wielkiej potrzeby pracowania na półtorej etatu, ale też wiele osób może sobie pozwolić na pracę tylko na pół etatu. Nieprzypadkowo społeczeństwa, w których pracuje się najkrócej, mają też największe odsetki pracujących na część etatu”. Najwięcej, bo aż 38% zatrudnionych pracuje tak w Holandii, w Danii i Niemczech 22%, średnia OECD to 17%. W Polsce – z wiadomych względów – to zaledwie 6%.

„Generalnie nasze płace bardziej przypominają te w Meksyku czy Kostaryce, niż w Holandii czy Niemczech, nic więc dziwnego, że liczbą godzin pracy też przypominamy tych pierwszych”.

  • według danych OECD w IV. kwartale 2017r. w Polsce zatrudnionych było 59,8% kobiet (mężczyzn 73,2%.); w krajach o krótszym realnym czasie pracy wskaźnik ten jest zdecydowanie wyższy – w Niemczech, Holandii i Danii zatrudnionych jest 72% kobiet w wieku produkcyjnym.

Powodem tego stanu rzeczy są słabo rozwinięte w Polsce publiczne usługi opiekuńcze – szczególnie dotyczy to opieki nad dziećmi do lat 3, nad niepełnosprawnymi oraz osobami starszymi. „Z tego powodu wiele kobiet rezygnuje, przynajmniej czasowo, z pracy zawodowej, poświęcając się pracy w domu”.

Według danych Eurostatu w krajach Unii, mężczyźni pracują dłużej (średnio 40,9 godziny) niż kobiety (39,3). Ta nierównowaga jest wynikiem ogromnej różnicy wynagrodzeń. Pensje kobiet są średnio o 16% niższe. Natalia Sawka konkluduje: „jeśli kobieta zarabia mniej od partnera, to niezależnie od światopoglądu i chęci obojga domowa ekonomia decyduje, kto zostanie w domu z przeziębionym dzieckiem, zawiezie je do lekarza, nakarmi, zabawi, pomoże w zaległych lekcjach” (artykuł z 

  • w 2016 r. aż 27,5% Polaków pracowało na umowach czasowych (umowy cywilno-prawne oraz umowy o pracę na czas określony). Więcej „umów śmieciowych” było tylko w Kolumbii i Chile. Średnia OECD wynosi 11%.

„Sprekaryzowany rynek pracy również wpływa na wzrost liczby przepracowanych godzin. Osoby niebędące pewne swojej pracy często decydują się pracować więcej, by odłożyć nieco środków na wypadek zwolnienia. Pracujący na umowach o pracę na czas określony decydują się zostać po godzinach, by się wykazać i zasłużyć w oczach przełożonych na przedłużenie umowy”.

Problemy z efektywnością

Niestety fakt, że jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów wchodzących w skład Unii Europejskiej, nie oznacza, że pracujemy wydajniej. Dane, z cytowanego raportu OECD, nie pozostawiają złudzeń: ilość godzin spędzonych w pracy jest odwrotnie proporcjonalna do wydajności gospodarki.

Większa liczba godzin spędzona w pracy przez pracownika obniża, a nie podwyższa jego produktywność.

Źródło sukcesu organizacji i sprostanie wymaganiom współczesnej gospodarki nie tkwi w liczbie godzin poświęcanych pracy przez personel, ale w jakości prowadzonej przez nich aktywności zawodowej, przejawiającej się we właściwym wykorzystaniu czasu pracy i niemarnowaniu go.

Anna Pluta (2012, s. 84)

Współcześni polscy pracownicy mają – zdaniem Anny Pluty (2012, s. 84) – dwa podstawowe problemy z czasem pracy:

  • coraz częściej wydłużają czas poświęcony pracy, a to skutkuje brakiem możliwości zregenerowania sił zużytych w trakcie realizacji czynności zawodowych i prowadzi do spadku wydajności pracy;
  • nie potrafią efektywnie wykorzystywać czasu pracy, marnują go.

Autorka przytacza klasyfikację pracowników źle gospodarujących swoim czasem, opracowaną przez S. Berglasa (2012, s. 90):

  • perfekcjonista: podejściem „wszystko albo nic” nieustannie trzyma zespół „w szachu” (dążenie do nierealnej doskonałości powoduje ciągłe odwlekanie zakończenia zadania); perfekcjonista jest nieustannie niezadowolony z osiąganych rezultatów, chce mieć absolutną kontrolę nad jakością wykonywanych zadań i boi się, że nie sprosta wysokim standardom doskonałości;
  • prymus: pracownik nałogowo wykonujący swoje zadanie przed terminem, co powoduje konflikty wśród pracowników i jego nieużyteczność w przypadku realizacji pracy zespołowej; charakteryzuje go skrajny brak elastyczności i przekonanie o własnym profesjonalizmie, co destrukcyjnie wpływa na zespół;
  • pomocnik: pracownik podejmujący się zbyt wielu zadań, ponieważ nie potrafi odmówić (najczęściej z lęku przed przełożonym); marnuje czas na zadania, które powinien wykonać ktoś inny i spóźnia się z terminową realizacją swoich obowiązków;
  • przeciętniak: czyli pracownik, którzy nieustannie szuka usprawiedliwień, aby ukryć fakt, że nie nadaje się do swojej pracy; nałogowo zostawia swoje obowiązki na ostatnią chwilę, a potem wpada w panikę i pracuje bez wytchnienia całą dobę, starając się dotrzymać terminu (często na próżno).

Kłopoty pracowników z czasem pracy są efektem przeobrażeń zachodzących we współczesnym świecie i wszechobecnego pośpiechu. Jednak problemy te są również symptomem wewnętrznych rozterek pracowników, które wynikają z ich różnych obaw, lęków i strachów. Dlatego kierownik musi wykazać się zrozumieniem i cierpliwością, a sposób oddziaływania na pracownika zindywidualizować. Dzięki temu wielu osobom można pomóc naprawić ich życie zawodowe, a często i życie prywatne.
Anna Pluta (2012, s. 92)

Specjaliści, wśród powodów, dla których nasza ilość pracy nie przekłada się na jej efektywność wymieniają m.in.:

  • niewłaściwe dopasowanie pracowników do stanowisk pracy;
  • niskie koszty pracy – co oznacza w efekcie wiele roboczogodzin w niskiej cenie;
  • złą organizację pracy.

Instytucje, w których jesteśmy zatrudnieni, są bardziej wymagające niż kiedykolwiek dotychczas, nasze skrzynki poczty elektronicznej i listy zadań do wykonania pękają w szwach, w kalendarzach roi się od umówionych spotkań. Presja nie ustaje kiedy wracamy do domu (…). Wciąż na nic nie mamy czasu.

Tony Crabbe (2017, s. 11)

Konsekwencje długiego czasu pracy

Bez względu na to, czy pedał gazu dociska szef, czy sam pracownik, ktoś musi w końcu przyhamować. Polityka <szybciej, więcej, ostrzej> sprawdza się tylko na krótki dystans. Po długim zostają wraki – tyle, że ludzkie.
Małgorzata Fiejdasz-Kaczyńska (2018, s. 60)

Wyniki licznie prowadzonych badań, niezbicie dowodzą, iż…

Długi czas pracy jest związany nie tylko z pogorszeniem zdrowia fizycznego, ale także samopoczucia i zdrowia psychicznego.
Dorota Żołnierczyk-Zreda (2009, s. 5)

Problemy z jakimi borykają się „osoby pracujące więcej niż 8 godzin dziennie w dłuższym okresie” to przede wszystkim:

  • stres, depresja, lęk;
  • trudności w pogodzeniu obowiązków zawodowych z rodzinnymi;
  • trudności z zachowaniem dobrych relacji społecznych;
  • nadużywanie alkoholu, substancji pobudzających;
  • skłonności do przybierania na wadze, unikanie aktywności fizycznej.

Paweł Zalewski w rozmowie z Anitą Karwowską (artykuł z 19 kwietnia 2018r.) stwierdza: „W ostatnich kilkudziesięciu latach wywróciliśmy nasz styl życia do góry nogami, dążąc do maksymalnego wykorzystania czasu. Organizm nie jest w stanie zaadaptować się do tego w tak krótkim czasie, stąd choroby cywilizacyjne mają ścisły związek z przemęczeniem organizmu”. Zespół przewlekłego zmęczenia  (ME/CFS – skrót od angielskiej nazwy syndromu – Myalgic Encephalomyelitis/Chronic Fatigue Syndrome) dotyka dziś 3% społeczeństwa, zazwyczaj kobiety w wieku 25-45 lat.

Jak można „zapracować” na ME/CFS? – „w mniej lub bardziej świadomy sposób, m.in. przestymulowaniem organizmu na różne sposoby. Może to być nawet sam nadmierny i źle dostosowany wysiłek fizyczny lub stres psychofizyczny, kiedy próbujemy skłonić ciało do wysiłku i ciągłego przekraczania jego naturalnych zdolności adaptacyjnych”. Do pojawienia się chronicznego zmęczenia może przyczynić się również zmianowy tryb pracy, przepracowanie. Ryzyko ME/CFS jest też większe u osób uzależnionych od narkotyków, alkoholu i innych używek czy zachowań. Paweł Zalewski przestrzega – „nasze ciało stworzone jest do dużych aktywności w określonych fazach cyklu okołodobowego i na pewno nie jest to późny wieczór czy tym bardziej godziny nocne. Przyjętą empirycznie granicą jest maksymalnie godz. 21, po której nie powinniśmy już podejmować tak intensywnych wysiłków (…)”, jak np. trening na siłowni. „Aktywność fizyczna nocą, kiedy powinniśmy spać, prowadzi do rozregulowania organizmu i zaburzeń, które uniemożliwiają lub znacznie utrudniają regenerację organizmu”.

„ME/CFS to wciąż schorzenie, o którym niewiele wiemy. Nie mamy odpowiedzi, dlaczego organizmy jednych są w stanie poradzić sobie ze zmęczeniem i nie przekraczają tej granicy, a u innych coś pęka i chorują. Zespół przewlekłego zmęczenia często zaczyna się od infekcji wirusowej. Choroba przechodzi, ale pojawia się narastająca nietolerancja wysiłku fizycznego i organizm opanowuje coraz większe znużenie. Chorzy nie mają na nic siły, nie śpią,  odpoczynek nie przynosi regeneracji. „Spektrum nasilenia objawów jest szerokie, od łagodnych do bardzo skrajnych. CFS przez wycieńczenie organizmu może nawet doprowadzić do śmierci”.

21 kwietnia br. w Bydgoszczy odbyła się pierwsza w Polsce konferencja poświęcona medycznym i psychospołecznym aspektom przewlekłego zmęczenia zorganizowana przez zespół naukowo-badawczy Collegium Medicum w Bydgoszczy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Więcej informacji na stronie Polskiego Towarzystwa Badań nad Zespołem Przewlekłego Zmęczenia http://ptcfs.pl/.

Negatywne skutki wpływu długiego czasu pracy na zdrowie ponownie stały się ważnym problemem społecznym oraz przedmiotem kolejnych badań. Powodem tego zainteresowania jest powrót „kultury długiego czasu pracy”.

Dorota Żołnierczyk-Zreda (2009, s. 5)

Na zmniejszanie czasu wolnego jako dowodu „braku zachowania właściwych proporcji w życiu” zwraca uwagę  Anna Pluta (2013, s. 152).

Czas wolny to czas:

  • „po uwolnieniu się od obowiązków zawodowych, rodzinnych i społecznych”;
  • poświęcony na dobrowolnie podejmowane zajęcia (dysponowanie sobą);
  • przeznaczony na: odpoczynek, rozrywkę, rozwój własnych wiadomości lub kształcenie, udział w życiu społecznym.

Psycholog Roman Cieślak w rozmowie z Agnieszką Jucewicz (artykuł z 20 grudnia 2014r.) podaje powody, dla których „odpoczynek stał się dzisiaj czymś trudnym”:

  • po pierwsze zatraciliśmy „umiejętności, które kiedyś były naturalne”;
  • po drugie „bycie zabieganym jest po prostu modne” – „zabieganie podnosi prestiż społeczny, świadczy o tym, że coś znaczę, że mnie potrzebują, relaks z prestiżem specjalnie się nie wiąże. Jeszcze nie, bo to się zaczyna zmieniać”;
  • po trzecie – „wielu osobom relaks kojarzy się z lenistwem” i „dlatego na różne sposoby próbują czas wolny zapełnić rozmaitymi aktywnościami – pracą, kolejnym zadaniem do wykonania. Byle nie być ze sobą. Bo bycie w kontakcie ze sobą może się okazać bolesne – mogę się wtedy skonfrontować z uczuciami czy myślami na swój temat, na temat bliskich czy świata, które niekoniecznie są przyjemne. Dlaczego ludzie tak lubią wyjeżdżać na wakacje w grupach zorganizowanych? Bo wtedy nie widać, że ta żona jakaś taka nudna, że mam nadwagę i nadciśnienie, że te dzieci zbyt absorbujące, a praca od dawna nie daje mi satysfakcji. W grupie łatwiej od siebie uciec. Uciekać od siebie można nawet przez całe życie, tylko że to jest kompletnie nierozwojowe”.

Odpoczynek jako „bycie w kontakcie ze sobą” to jedna z możliwych definicji przytaczana przez Romana Cieślaka. „Sposoby, by się <ze sobą spotkać> są różne – jedni chodzą na spacery, inni biegają, jeszcze inni medytują”.

Dobry odpoczynek ma nam przede wszystkim pomóc zregenerować siły.

Jak wynika z 32. edycji badania „Monitor Rynku Pracy” realizowanego przez Instytut Badawczy Randstad w lipcu br., ubiegłorocznego urlopu nie wykorzystała ponad połowa polskich pracowników (54%). Najczęściej były to osoby z dużych aglomeracji (60%) i miast od 20 do 50 tys. mieszkańców (59%). Badani mieli średnio 10 dni zaległego urlopu.

Powodów tej sytuacji jest kilka, ale zdaniem Moniki Hryniszyn z Randstad Polska trudności z wykorzystaniem urlopu mogą mieć związek z osobistymi pobudkami. „Angażująca praca sprawia, że nie jest nam łatwo się od niej oderwać, a gdy już wyjeżdżamy, to staramy się być pod telefonem lub mailem. Nie można tu mówić o pełnym wypoczynku, więc część z nas, szczególnie w dużych zabieganych miastach, woli darować sobie taki odpoczynek” – i dodaje – „istnieje grupa pracowników, którym do odpoczynku wystarczają długie weekendy”.

Spośród respondentów badania „Wakacyjne zwyczaje Polaków” zrealizowanego w lipcu br. przez serwis Prezentmarzeń:

  • 66% potrafi na urlopie całkowicie oderwać się od służbowych obowiązków;
  • 22% od czasu do czasu zdalnie pracuje;
  • 12% cały czas sprawdza służbowe maile i odbiera służbowe telefony.

Urlop to zdaniem respondentów:

  • sposób na regenerację (37%);
  • odpoczynek od codziennych obowiązków (29%);
  • sposób na odcięcie się od pracy (14%).

Tymczasem Powoli spokojnie czeka, aż zrobię mu miejsce. Przysiada obok, zamyka mi oczy, na powiekach czuję ciepłe powietrze. Kusi rozmową, której nic nie przerywa, uśmiechniętą gębą i łagodnością w oczach. Spokojnie kiwam palcem w bucie. I czekam. Bo właśnie czekania mi trzeba.

Iwona Zabielska-Stadnik (2018, s. 1)

Zarządzanie czasem – po co?

Peter F. Drucker uznawany jest za ojca zarządzania czasem jako dyscypliny naukowej. Jego zdaniem czas jest miernikiem skuteczności funkcjonowania organizacji.

Czas należy do najrzadszych zasobów, i dopóki się nim nie zarządza, nie można zarządzać niczym innym.

Peter F. Drucker (2009, s. 64)

Według Henryka Bienioka zarządzanie czasem musi opierać się na uświadomieniu sobie, że cały kapitał to ten czas, którym dysponujemy dzisiaj (1999, s. 23).

Czas jest najważniejszym i niezastąpionym dobrem człowieka, które należy stale badać i kontrolować oraz chronić przed bezmyślnym marnotrawstwem.

Henryk Bieniok (1999, s. 7)

Zdaniem Richarda Kocha popularności zarządzania czasem towarzyszy bezprecedensowa troska o właściwe wykorzystanie czasu i o znalezienie dostatecznej jego ilości, by dobrze wykonywać swe zadania (Koch 1998, s. 179-181).

Brian Tracy traktuje zarządzanie czasem jako zbiór zasad, które – gdy zostaną opanowane – umożliwiają samorealizację, osiągnięcie celów oraz życiowego sukcesu, poczucia satysfakcji i spełnienia. Kluczem do  efektywnego działania jest pragnienie, zdecydowanie, determinacja i dyscyplina (2015, s. 7-9).

Zarządzanie czasem to tak naprawdę zarządzanie życiem. Umiejętne zarządzanie czasem i osobistą produktywnością zaczyna się od doceniania własnego życia w każdej jego minucie.
Brian Tracy (2015, s. 8)

Zarządzanie czasem to praktyczny aspekt codziennego zarządzania samym sobą.

(…) tak naprawdę, nie chodzi o <zarządzanie czasem>, ale o to, by zarządzać sobą w czasie.

Stephen R. Covey (2006, s. 151)

Nie możemy zarządzać czymś na co nie mamy wpływu – czas płynie w swoim tempie, ale możemy zarządzać sobą w czasie – czyli panować nad czynnościami składającymi się na nasze życie.

Osobista i międzyludzka skuteczność (…) oznacza zaczynanie od siebie. Mówiąc dosadniej, chodzi o zaczynanie od najbardziej wewnętrznej części siebie, czyli swoich paradygmatów, charakteru i pobudek. Podejście od środka na zewnątrz mówi, że zwycięstwo osobiste poprzedza zwycięstwo publiczne. Mówi, że składanie sobie samemu obietnic i dotrzymywanie tych obietnic poprzedza składanie i dotrzymywanie obietnic innym. Mówi, że to daremny trud, gdy budujesz wizerunek przed zbudowaniem charakteru, gdy próbujesz usprawnić relacje z innymi, nim usprawnisz sam siebie.
Stephen R. Covey

Umiejętność zarządzania sobą w czasie to:

  • ustalanie celów życiowych;
  • określanie priorytetów przyjętych do wykonania zadań;
  • delegowanie spraw i ich planowanie;
  • w przypadku działań realizowanych w zespołach – organizowanie spotkań i narad.

Najogólniej można powiedzieć, że sprowadza się ona do zdolności planowania życia i wykonywania różnych aktywności życiowych zgodnie z priorytetami, co pozwala na zachowanie kontroli nad sobą i realizowanymi działaniami.

Anna Pluta (2013, s. 149)

Dzięki temu możliwe staje się zachowanie właściwych proporcji pomiędzy różnymi zajęciami człowieka, co najogólniej sprowadza się do godzenia życia zawodowego z osobistym i osiągania poprzez tego rodzaju czynności poczucia szczęścia.

Efektywne zarządzanie sobą w czasie stanowi klucz do lepszej jakości życia.

Heinz Hütter określa istotę zarządzania czasem (2008, s. 19) jako:

  1. działanie ukierunkowane na cele;
  2. działanie proaktywne – działanie w oparciu o prognozy;
  3. optymalne wykorzystanie własnych zasobów – odpowiednie wykorzystanie energii i umiejętności oraz dalszy ich rozwój;
  4. pokonanie stresu – eliminowanie czynników negatywnych dla naszego zdrowia, samopoczucia oraz stanu intelektualno-emocjonalnego;
  5. zachowanie równowagi – optymalne wypełnianie codziennych obowiązków przy jednoczesnym zachowaniu równowagi.

Korzyści z zarządzania czasem:

  • myślenie zorientowane na wynik;
  • kierowanie się priorytetami;
  • poprawianie formy podejmowanych działań;
  • poprawianie jakości realizowanych działań i proponowanych rozwiązań;
  • lepsze wykorzystanie własnych zasobów przy zachowaniu wewnętrznej równowagi;
  • zyskanie czasu;
  • prowadzenie harmonijnego życia zawodowego i prywatnego.

Na przekór powszechnym przekonaniom zarządzanie czasem nie zmienia rzeczy <na zewnątrz>. Zmienia ono ciebie i twój stosunek do rzeczy <na zewnątrz>.

Heinz Hütter (2008, s. 10)

Ludzie, którzy dobrze gospodarują swoim czasem (Hütter 2008,s. 11):

  • doprowadzają do końca więcej spraw;
  • odczuwają mniejszy stres;
  • mają lepsze relacje z innymi;
  • lepiej postrzegają siebie i swoje życie;
  • mają aż nadto czasu, by robić rzeczy na które mają ochotę.

Patrick Forsyth opiera zarządzanie czasem na aktywnym działaniu na rzecz wydajności i skuteczności tak, aby ułatwić osiąganie zamierzonych celów (2003, s. 18-19). Według autora lepsze zarządzanie czasem może:

  • zmienić wydajność i skuteczność pracy;
  • zmniejszyć presje czasu, która wiąże się z każdą pracą;
  • wpływać na możliwość osiągnięcia większego sukcesu zawodowego.

Lothar J.  Seiwert (1998, s. 17) przytacza 10 zalet dobrego zaplanowania i wykorzystania czasu:

  1. realizacja tych samych zadań, ale mniejszym nakładem sił;
  2. lepsza organizacja własnej pracy;
  3. lepsze wyniki w pracy;
  4. mniej chaosu i stresu;
  5. większe zadowolenie z pracy;
  6. większa motywacja;
  7. czas na realizację zadań „wyższego rzędu”;
  8. mniejsza presja w pracy i nacisk na wydajność;
  9. mniej błędów popełnianych podczas realizacji zadań;
  10. szybsze osiąganie celów zawodowych i prywatnych.

Metoda zarządzania czasem koncentruje się na dwóch kwestiach. Z jednej strony przedstawiane zasady, wskazówki i procedury pozwalają na definiowanie celów, planowanie ich realizacji, ustalanie priorytetów, identyfikowanie kluczowych obszarów zadań. W ten sposób omawiana metoda stanowi podstawę racjonalnej organizacji pracy. Z drugiej zaś – zarządzanie czasem, jako świadomie stosowana metoda, umożliwia rozpoznawanie najbardziej rozpowszechnionych sytuacji, które „pożerają” czas oraz określenie technik, które pozwoliłyby wyeliminować czynniki zakłócające poszczególne sfery aktywności człowieka.
Mieczysław Morawski (2000, s. 268)

Zdaniem Anny Fołtyn „zarządzanie czasem nie jest przemijającą modą: jego użytkownicy na ogół bardzo wysoko oceniają stosowane w nim systemy i szacują osiągany dzięki nim wzrost własnej produktywności na 15–25%” (2012, s. 293). Jednocześnie podkreśla, że…

Zarządzanie czasem przypomina jednak próbę wlania litra płynu do garnka o pojemności pół kwarty, koncentruje się bowiem na przyspieszeniu. Korzystają z niego szczególnie przedsiębiorcy i menedżerowie, których czas jest poddany silnej presji ze względu na zbyt liczne wymagania. Cała idea sprowadza się do tego, że lepsze planowanie każdego drobnego fragmentu dnia pozwoli menedżerowi działać bardziej wydajnie. Zarządzanie czasem mówi również o ustaleniu jasnych priorytetów, uwalnianiu się od tyranii codziennych zdarzeń, które – choć bardzo naglące – mogą być zupełnie nieważne.

Hanna Fołtyn (2012, s. 293)

Tony Crabbe diagnozuje powody naszych problemów z czasem (2017, s. 11-13):

  1. niechęć dokonywania trudnych wyborów– „łatwiej jest po prostu reagować; próbować robić wszystko, zamiast podejmować trudne decyzje, a z pewnych rzeczy wręcz rezygnować – trzeba mieć więcej odwagi, żeby robić mniej”;
  2. usprawiedliwianie uchylania się – „rzucamy się do akcji jak szaleni  i znajdujemy w ten sposób doskonałe usprawiedliwienie niepodejmowania działań  wymagających poważnego myślenia”;
  3. budowanie marki – poprzez nieustanne demonstrowanie światu naszego zabiegania manifestujemy swoją wartość – „w głębi duszy uważamy, że jeśli inni uświadomią sobie jak bardzo jesteśmy zagonieni w pracy, może nam to pomóc w uzyskaniu awansu; z kolei poza miejscem pracy dowodzi to naszej ważności”;
  4. nałóg – „kto z nas nie walczył z pokusą, aby wyciągnąć telefon i zaaplikować sobie szybką działkę mediów społecznościowych czy SMS-ów, nawet kiedy wiemy, że tego robić nie powinniśmy (średnio co 6,5 minuty)”;
  5. stadność nasze zachowania, w znacznym stopniu, kształtowane są przez normy społeczne, przez to co robią inni – „jak wielu znacie ludzi, którzy nie narzekają na brak czasu?” – w wielu przypadkach „niemal rywalizujemy o to, kto jest bardziej zaganiany”.

Autor wątpi jednak, aby najlepszym sposobem na przeciążenie obowiązkami była lepsza organizacja pracy i lepsze zarządzanie czasem. W jego przekonaniu skupianie się na zarządzaniu czasem przynosi efekt odwrotny do zamierzonego (2017, s. 17). Konsekwencje zarządzania czasem:

  • jesteśmy efektywniejsi;
  • robimy więc coraz więcej;
  • jesteśmy bardziej zapracowani.

To, że jesteśmy coraz bardziej efektywniejsi, a więc „potrafimy lepiej lawirować w natłoku zadań i wykonywać ich jednocześnie coraz więcej” niesie za sobą poważne konsekwencje. Największą chorobą współczesnego świata jest rozproszenie uwagi – „ (…) nasza uwaga coraz bardziej się rozprasza  i rozmywa, co oznacza, że nie doceniamy już niczego”.

W świecie nadmiaru, bezrefleksyjne dążenie do tego, by jak wszyscy „mieć więcej” czegokolwiek nie robi już na nikim wrażenia. Aby odnieść sukces zawodowy „trzeba się wyróżnić i zostać zauważonym”. A to wymaga czasu i odwagi na samodzielne myślenie. Musimy robić mniej, ale za to lepiej.

Zapracowanie pozwala na zdobywanie i nabywanie dóbr – w posiadaniu pieniędzy, rzeczy
i prestiżu nie ma niczego złego pod warunkiem, że nie staje się to naszym głównym priorytetem, dla którego poświęcamy nasze relacje, zdrowie, społeczną aktywność.

A więc:

  • po pierwsze – wykorzystuj uwagę, a nie czas;
  • po drugie – myśl, a nie wytwarzaj;
  • po trzecie – angażuj się, a nie nabywaj dobra.

Zwalczanie zapracowania jest niewiarygodnie proste, ale nie zawsze łatwe. Chodzi o skoncentrowanie się na tym, co ważne, na życiu chwilą, na otaczaniu się ludźmi, na których nam zależy. Chodzi o bycie sobą.

Tony Crabbe (2017, s. 22)

Podsumowanie

Zarządzanie czasem dostarcza narzędzi wspomagających zarządzanie samym sobą.

Jeśli naprawdę chcesz zmienić swoje przyzwyczajenia i sposób myślenia, musisz je najpierw przeanalizować, przemyśleć własną postawę i okazać szczerą chęć zmiany. Wewnętrzna motywacja jest bardzo istotna.

Heinz Hütter (2008, s. 9)

Prawdziwe szczęście jest rzeczą wysiłku, odwagi i pracy.

Honoré de Balzac

Literatura:

  • Bajcar B., Wielowymiarowość osobistych koncepcji czasu, [w:] Roczniki Psychologiczne Tom 3, 2000, [link]
  • Berglas, Chroniczne kłopoty z czasem, [w:] Harvard Business Review Polska, Nr 5/2005
  • Bieniok H., Zarządzanie czasem. Nowoczesne zarządzanie w biznesie, Katowice 1999
  • Cieślak Roman w rozmowie z Agnieszką Jucewicz, Czy odpoczynek stał się czymś tak trudnym, że trzeba się go uczyć?, [w:] Wysokie Obcasy, 20 grudnia 2014, [link]
  • Crabbe T, Nareszcie mam czas. Jak dobrze żyć w epoce nadmiaru, Muza SA, Warszawa 2017
  • Covey S. R., 7 nawyków skutecznego działania, Dom Wydawniczy Rebis, Warszawa 2006
  • Drucker P. F. , Menedżer skuteczny. Nowoczesność, MT Biznes, Warszawa 2009
  • Fiejdasz-Kaczyńska M., Zajechani, [w:] Coaching, Nr 6/2018
  • Fołtyn H., Możliwości zarządzania czasem pracy, [w:] Aktualne problemy zarządzania– teoria i praktyka, A. P. Wiatrak (red.), Wydawnictwo Naukowe Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2012, [link]
  • Forsyth P., Efektywne zarządzanie czasem, Gliwice 2003
  • Hütter H., Zarządzanie czasem. Jak umiejętnie planować czynności; na co nie warto tracić czasu, BC Edukacja Sp. z o.o., Warszawa 2008
  • Jemielniak D., Praca oparta na wiedzy. Praca w przedsiębiorstwach wiedzy na przykładzie organizacji high-tech, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2008, [link]
  • Józefów-Czerwińska B., Czas subiektywnie odczuwany. Kiedy przychodzi starość?, [w:] Tradicija ir dabartis, Tom 10, 2015, [link]
  • Kaczmarczyk M., Szlendak T., Głód czasu w kulturze przyspieszenia, [w:] Studia Socjologiczne, Nr 4(199)/2010, [link]
  • Koch R., Menedżer 80/20. Pracuj mniej, osiągaj więcej, MT Biznes, Warszawa 2018
  • Koch R., Zasada 80/20. Lepsze efekty mniejszym nakładem sił i środków, Wydawnictwo Medium, Warszawa 1998
  • Morawski M., Zarządzanie czasem, [w:] Zarządzanie przedsiębiorstwem przyszłości. Koncepcje, modele, metody, K. Perechuda (red.), Agencja Wydawnicza Placet, Warszawa 2000
  • Pawełczyńska A., Czas człowieka, Wrocław 1986
  • Pluta A., Zarządzanie czasem – mocna czy słaba strona pracownika XXI wieku?, [w:] Edukacja Humanistyczna, Uniwersytet Szczeciński, Nr 1 (28)/2013, [link]
  • Pluta A., Kierowanie pracownikami mającymi kłopoty z czasem pracy, Studia i Prace Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego, Nr 28/2012, [link]
  • Raport Ranstad, Połowa polskich pracowników nie wykorzystuje swojego urlopu wypoczynkowego, 2 sierpnia 2018, [link]
  • Raport Work Service, Barometr Rynku Pracy VIII, [link]
  • Robak E., Czas pracy i jego społeczne odniesienia związane z przenikaniem sfery zawodowej i osobistej pracowników, [w:] Studia Ekonomiczne. Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, Nr 257/2016
  • Sawka N., Czy nasza praca ma sens, jeśli pracujemy dłużej niż reszta świata? [w:] Gazeta Wyborcza, [link]
  • Seiwert L. J., Zarządzanie czasem. Bądź panem własnego czasu, Warszawa 1998
  • Tracy B., Zarządzanie czasem, MT Biznes, Warszawa 2015
  • Wójcik P., Skrócenie czasu pracy nie zbawi najbardziej zapracowanych, [w:] Gazeta.pl, 24 maja 2018, [link]
  • Zabielska-Stadnik I., Słowo wstępne [w:], SLOW dobre życie bez pośpiechu, Newsweek Psychologia Wydanie extra, Nr 2/2018
  • Zalewski Paweł w rozmowie z Anitą Karwowską, Grypa białych kołnierzyków. Zmęczenie, które nie mija, [w:] Gazeta Wyborcza, 19 kwietnia 2018, [link]
  • Zimbardo P., Boyd J., Paradoks czasu, PWN, Warszawa 2009
  • Żołnierczyk-Zreda D., Długi czas pracy, a zdrowie psychiczne i jakość życia – przegląd badań, [w:] Bezpieczeństwo Pracy, Nr 07-08/2009, [link]

Skomentuj

Najnowsze artykuły

Tematy

Archiwum

Sylwia Filas

Sylwia Filas

Jestem socjologiem, absolwentką studiów podyplomowych na kierunkach:
- doradztwo zawodowe,
- zarządzanie zasobami ludzkimi.
Ukończyłam certyfikowany kurs kadr i płac.

Pracowałam jako:
- doradca zawodowy,
- specjalista do spraw szkoleń,
- wykładowca.

Przeprowadziłam ponad 100 szkoleń
w tematach:
- budowanie współpracy,
- efektywna komunikacja,
- obsługa klienta,
- radzenie sobie ze stresem,
- rozwój zawodowy,
- wystąpienia publiczne.