Milczenie w organizacji – część I

M

Zagadnienie milczenia znajduje się w obszarze zainteresowań zarówno lingwistów, semiotyków, teoretyków literatury, przedstawicieli sztuk pięknych, filozofów, psychologów, jak i … praktyków zarządzania.

Dlaczego o milczeniu

W książce Moniki Kostery i Martyny Śliwy „Zarządzanie w XXI wieku. Jakość, twórczość, kultura” czytamy: „cisza jest stałym elementem każdej organizacji, jednak ciężko jest ją badać czy starać się zrozumieć jej motywy (2012, s. 272). Zdaniem autorek „cisza w refleksji na temat zarządzania zajmuje równie wieloznaczne miejsce, jak w życiu w ogóle. Jej cechą szczególną jest to, że przyjmuje się, iż jest <niezarządzana>, podobnie jak chaos wymyka się próbom celowego wywierania wpływu” (2012, s. 270).

Cisza ma wiele barw. Może oznaczać poczucie winy, niepewność, może być wyrazem sprzeciwu, bliskości lub wyobcowania. Cisza spaja mowę albo zakłóca jej sens. Może być przejawem niewiedzy lub głębokiej mądrości.

Monika Kostera i Martyna Śliwa (2012, s. 270)

Warunkiem powodzenia współczesnych organizacji jest współpraca. Skuteczna realizacja zakładanych celów nie jest możliwa bez:

  • dzielenia się informacjami i opiniami;
  • integrowania różnorodnych perspektyw;
  • wymiany doświadczeń;
  • konfrontowania różnic.

Grupy i organizacje osiągają lepsze wyniki, jeśli pracownicy dzielą się swoimi uwagami i pomysłami. Pozwalają one na wykorzystywanie pojawiających się okazji do wprowadzania usprawnień, rozwiązywania niektórych problemów i podejmowania lepszych jakościowo decyzji.

Krystyna Adamska (2015, s. 126)

Pojęcie ciszy i milczenia

Cisza i milczenie nie są tym samym.

Krzysztof Stachewicz w książce „Milczenie wobec dobra i zła. W stronę etyki sygetycznej i apofatycznej” pisze: „milczenie należy na wstępie odróżnić od ciszy, co słowni­kowo jest możliwe w języku polskim, w przeciwieństwie do np. angielskiego (silence – jako brak dźwięków obejmujący tak mowę, jak i inne dźwięki), francuskiego (silence), hisz­pańskiego (silencio) czy włoskiego (silenzio), posiadających jedno słowo na oznaczenie milczenia i ciszy, a wywodzące się z łacińskiego słówka silentium (milczenie, cichość, cisza). Milczenie rozumiemy zatem jako brak słów, mowy, a ciszę jako brak dźwięków. Milczenie byłoby więc bezsłowną ci­szą, wpisując się w nią jako przypadek szerszej kategorii (2012, s. 32).

W „Słowniku języka polskiego” pod redakcją Witolda Doroszewskiego cisza definiowana jest jako:

  • „brak wszelkich odgłosów, hałasów, milczenie, cichość”;
  • „okrzyk nakazujący milczenie, spokój”;
  • „stan atmosfery bez wiatru lub z bardzo słabym powiewem”.

Cisza odnosi się do stanu materii (nastała, zaległa, zapanowała cisza), zaś milczenie do działania lub też uczestnictwa ludzi (przerwać, nakazać, zachować milczenie; pogrążyć się w milczeniu).

Milczenie to:

  • „niewydawanie głosu, nieodzywanie się, bezsłowna cisza”, „niezajmowanie się jakimś zagadnieniem, niezabieranie głosu w jakiejś sprawie” („Słownik języka polskiego” 1990, s. 174-175);
  • „cisza, która zapada, kiedy żadna z obecnych osób nic nie mówi” („Nowy słownik języka polskiego PWN” 2002, s. 460).

Rzeczownik ten pochodzi od czasownika milczeć, który oznacza:

  • nie wydawać głosu, nic nie mówić;
  • nie kontaktować się z kimś, nie pisać, nie telefonować;
  • nie poruszać jakiejś sprawy lub nie rozgłaszać czegoś;
  • o przedmiotach, zjawiskach itp.: nie wydawać żadnego odgłosu, dźwięku.

Związki frazeologiczne związane z ciszą i milczeniem to m.in.:

  • cisza – złowroga, głucha, martwa, grobowa, niczym nie zmącona;
  • cisza wyborcza;
  • cisza jak makiem zasiał;
  • cisza przed burzą
  • minuta ciszy
  • wymowne, bolesne milczenie
  • kłopotliwe milczenie
  • zmowa milczenia
  • reszta jest milczeniem
  • spuścić (na coś) zasłonę milczenia
  • mowa jest srebrem, a milczenie złotem

Antonimem milczenia jest mowa, mówienie. Sebastian Przybyszewski podkreśla: „nie ma milczenia bez mó­wienia. O milczeniu możemy mówić wtedy, gdy jest możliwość zaistnienia mowy, gdy istnieje wybór między mówieniem a milczeniem. Tam, gdzie tego wyboru nie ma, nie możemy sensownie mówić o milczeniu” (2012, s. 238).

Stefan Niedziałkowski odróżnia milczenie od ciszy, definiując milczenie jako świadome powstrzymanie się od mówienia. Jak wynika z wyjaśnień autora milczenie zakłada obecność człowieka, cisza może istnieć bez człowieka (1998, s. 18-19).

Milczenie odnosi do stanu duchowego będącego owocem głębokiej mądrości i wrażliwości, wyprzedza wypowiedziane słowa (…) istnieje poza słowami. Uwidacznia się w ludzkich postawach, łączy ludzi i jest wyrazem ludzkiej świadomości.

Stefan Niedziałkowski (1998, s. 18-19)

Milczenie wynika z woli człowieka.

Milczenie – zdaniem Kwiryny Handke – to najistotniejszy dowód na ludzką wolność woli i dokonywania wyborów.

Człowiekowi przysługuje zarazem możliwość i prawo milczenia.

Kwiryna Handke (1999, s. 10)

Zdaniem Jana F. Jacko „milczenie jest rodzajem ciszy, z którym mamy do czynienia w sytuacji niespełnionego oczekiwania na jakiś bodziec lub znak” (2011, s. 15).

Typy milczenia

Milczenie jest zjawiskiem powszechnym – odnosi się do wielu ważnych (a niejednokrotnie również bardzo trudnych) doświadczeń.

Poprzez milczenie wyraża się:

  • uwaga;
  • głębokie zastanowienie;
  • obawa przed wypowiedzeniem niewłaściwych słów;
  • mądrość;
  • szacunek;
  • lojalność;
  • uznanie winy;
  • zwątpienie;
  • lęk;
  • ból.

Cisza to nie spokój lecz niepokój. Cisza jest śmiertelna, bo naturą człowieka jest działanie, i brak bodźców kojarzy nam się z biologicznym ostatecznym końcem. Dlatego kiedy wsłuchujemy się w ciszę to po to, aby przekonać się, że nie jest ona absolutna, by udowodnić, że idealna cisza nie istnieje, bo każdy jej odgłos staje się jej zaprzeczeniem i dowodem na to, że żyjemy. Cisza to sposób w jaki celebrujemy śmierć nie życie.
Marek Wasilewski, Możliwość ciszy

Milczymy na wiele różnych sposobów.

Ewa Wieczorek podkreśla, iż „przyglądając się bliżej problemowi milczenia, nie sposób jednak nie zauważyć, że nie można mówić o nim jako o jednolitym zjawisku. Milczenie nie jest zawsze takie samo i nie zawsze jego funkcją jest przekazanie komunikatu odbiorcy, choć substancjalnie się nie różni; mamy więc do czynienia z wieloma typami milczenia. Na przykład, czym innym jest nagłe zamilknięcie rozmówcy spowodowane kłopotliwym pytaniem, czym innym milczenie spowodowane nieznajomością tematu, milczenie jako wyraz uczuć, milczenie w trakcie jakiejś ceremonii czy w trakcie zarządzonej minuty ciszy, by uczcić czyjąś pamięć itd.” (2006, s. 19).

Paweł Gabara wymienia „wiele postaci milczenia, które nie są sobie równe” (2013, s. 16-17):

  • „milczenie rozpościerające się pomiędzy jednym słowem a drugim, często nazywane pauzą”;
  • „cisza pomiędzy dwoma tonami muzyki”;
  • cisza, która „pojawia się w sercu człowieka w czasie nieobecności myśli i pragnień”;
  • „milczenie pełne dostojeństwa i powagi, milczenie przesycone spokojem (…) milczenie starych kościołów i wiekowych katedr, milczenie opuszczonego dworu, wiekowego lasu, milczenie górskiej doliny i morskiego horyzontu”;
  • „milczenie zachodu słońca, umierania, osamotnienia i ludzkiej tragedii”;
  • „milczenie pomiędzy dwojgiem ludzi w pełni obecnych dla siebie i doświadczających podobnych treści (…) którzy dzięki cichej miłości, w jednej chwili to samo zrozumieli i odczuli”.

Krzysztof Stachewicz  (2012, s. 7) stwierdza: „Milczenie może przybierać rozmaite formy. Istnieje milczenie tych, którzy nie mają nic do powiedzenia; istnieje milczenie rozpaczy; istnieje milczenie, w którym istoty ludzkie trwają przejęte miłością i zdu­mieniem. Istnieje też, jak powiedzieliśmy, milczenie tych, którzy, nie mając dość odwagi, by działać lub mówić, <zachowują spokój>, gdy inni głodują lub umierają. Milczenie spowodowane ekstremalnym doświadczeniem egzystencjalnym, silnymi uczuciami i emocjami, milczenie powodo­wane tchórzostwem, milczenie wobec zła… Oczywiście, za milczeniem może nic nie stać, to może być milczenie pustki; może być milczeniem ludzi bez-rozumnych, do których od­nosi się często cytowany zwrot z literatury: Milcz waćpan, wstydu oszczędź! (…).”

Zdaniem autora kluczem do określenia typu milczenia, a tym samym jego konkretnej funkcji, jest uwzględnienie trzech zmiennych składających się na strukturę milczenia (2012, s. 7):

  1. racja, powód – dlaczego milczę w określonej sytuacji, wo­bec określonych odbiorców?
  2. temat, przedmiot – o czym milczę?
  3. okoliczności bliższe i dalsze – wobec kogo mil­czę? w jakiej sytuacji? w jakiej kulturze? w jakim czasie?

Dalej czytamy: „Milczenie może być pozbawione treści, nie wskazywać na nic i nie nieść żadnych treści, może stanowić <przerwę komunikacyjną> i stanowić wyraz pustki i niechęci do na­wiązania jakichkolwiek relacji między ludźmi. Może wyni­kać z bezmyślności, braku wyobraźni, poznawczej niemocy i bezradności czy z afirmowanej w monadycznym zacięciu samotności. Milczenie może też być wypełnione treściami niewyrażalnymi na drodze słów, pojęć, form dyskursywnych i narracyjnych, może na te treści wskazywać i pozwalać odbiorcy na własne akty poznawcze realizowane w tych  obszarach. Może też spełniać funkcje praktyczne, komunikacyjne, a nawet stricte egzystencjalne. Milczenie w miłości, wobec bliskości drugiego człowieka, milczenie wobec Boga, milczenie wobec tajemnicy, którą chce się uszanować. Człowiek milczący jawi się jako intrygujący, skrywający głębokie ta­jemnice, prowadzący bogate życie wewnętrzne” (2012, s. 29-30).

Milczenie, jak wylicza Kwiryna Handke (1999, s. 11), służy m.in. do:

  • pytania;
  • zaprzeczania;
  • zobowiązania się;
  • ostrzeżenia;
  • pogróżki;
  • obietnicy;
  • żądania;
  • oskarżenia;
  • protestu;
  • uzewnętrznienia strachu, obojętności, wstydu, buntu, dezaprobaty, znużenia, braku zainteresowania, bezradności czy zachowania tajemnicy.

Izydora Dąmbska rozpatruje fenomen milczenia w sześciu obszarach (1963, s. 73–79):

  1. wyraz i środek komunikacyjny;
  2. środek taktyczny działania;
  3. symptom charakterologiczny;
  4. kategoria moralna;
  5. kategoria estetyczna;
  6. kategoria mistyczna.

Każda z wymienionych kategorii milczenia ma charakter komunikacyjny.

Problemy interpretacyjne

Milczenie jest skomplikowanym i wieloaspektowym zjawiskiem komunikacyjnym (Przybyszewski 2012, s. 236).

(…) cisza może mieć wiele znaczeń jednocześnie, jest wielowymiarowa, może być zarazem defensywna, jak i wyrażać zgodę na czyjeś działanie. Może także zawierać pozornie przeciwstawne cechy, np. jednocześnie być altruistyczna i egoistyczna.

Monika Kostera i Martyna Śliwa (2012, s. 272)

Jako pojęcie „otwarte znaczeniowo” wywołuje różnorodność interpretacyjną.

To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Jonathan Carrol, Poza ciszą

Milczenie jest sposobem komunikowania myśli, środkiem ekspresji emocjonalnej, za jego pośrednictwem możemy wyrażać różne stany wewnętrzne. Dla prawidłowej interpretacji treści jaką niesie ze sobą milczenie istotny jest kontekst, czyli tło sytuacji, w której ma ono miejsce (Dąmbska 1963, s. 74–76).

Każdy przypadek ciszy i milczenia trzeba rozpatrywać indywidualnie, biorąc pod uwagę okoliczności zewnętrzne oraz motywację jednostki.

Teresa Olearczyk (2016, s. 26)

Ewa Wieczorek podkreśla, że „milczenie może być interpretowane w różny sposób, czasem niewłaściwy, co nie zmienia faktu, że nadal pełni funkcję wypowiedzi (również wypowiedzi werbalne bywają błędnie rozumiane czy interpretowane przez odbiorcę). Tak jak możemy mówić o symbolice słów, tak też możemy mówić o symbolice milczenia” (2009, s. 17).

Milczenie jako wyraz i środek komunikacyjny

Milczenie (świadomie powstrzymanie się od wypowiadania słów) jest jednym ze sposobów komunikowania się – niesie za sobą jakiś przekaz.

Każdy z nas postrzega świat po swojemu i w toku porozumiewania się przedstawia swoje widzenie świata innym, poznając jednocześnie ich spojrzenie (Bednarczyk, Solewski  2006, s. 65). „Komunikowanie się pełni więc twórczą rolę społeczną, stwarza więzi międzyludzkie, jest łącznikiem”. Wspólnotę tworzą ludzie mówiący ze sobą.

Rozumiemy coś tylko wtedy, gdy to nasze rozumienie da się zakomunikować innym; rozumienie zdarza się między ludźmi, a nie w duszy abstrakcyjnej, izolowanej jednostki.

Hans-Georg Gadamer (1979, s. 10)

Mówienie konkretyzujące się w wypowiedzi może funkcjonować również na pozajęzykowej płaszczyźnie komunikacji. „Mówienie może się wyrażać we wszystkich formach istnienia i funkcjonowania człowieka: w jego zachowaniu, aparycji, w spojrzeniu, dotyku, ekspresji mimicznej lub gestach. Nawet poprzez ubranie, fryzurę czy makijaż komunikujemy coś innym ludziom” (Szurek 2006, s. 7).

Człowiek mówi. Mówimy na jawie i we śnie. Mówimy stale; także wtedy, gdy nie wypowiadamy ani słowa, lecz tylko słuchamy albo czytamy, nawet wtedy, gdy właściwie ani nie słuchamy, ani nie czytamy, natomiast oddajemy się pracy lub korzystamy z wolnego czasu. Stale w jakiś sposób mówimy. Mówimy, bo mówienie jest dla nas czymś naturalnym.

Martin Heidegger (2000, s. 7)

Paweł Gabara podkreśla, że „każde ludzkie działanie językowe jest wyrazem jakiejś intencji, również milczenie, dlatego jest ono jednym z elementów w procesie komunikacji, takim samym jak słowo czy dźwięk. Jest ono wielowymiarową formą wypowiedzi, obecną na różnych poziomach i etapach życia człowieka, pełniącą różne funkcje” (2013, s. 29).

W wielu sytuacjach, milczenie „komunikuje i wyraża nieproporcjonalnie więcej niż wszelkie dyskursy i narracje werbalne” (Stachewicz 2012, s. 10).

Milczenie co prawda nie jest mową, ale spośród wszystkich pozasłownych środków wyrazu człowieka jest jej genetycznie najbliższe. Jest nie tylko jej brakiem, lecz nawet może ją zastępować. Zwykle nie jest ono puste, ale coś znaczy, jest wypełnione treścią. Milczenie odgrywa w teatrze i w muzyce określoną rolę. Może ono wyrażać najróżnorodniejsze stany uczuciowe. Może być „wymowne” … groźne, obojętne; może być wyrazem uczuć ujemnych: smutku, niechęci, nienawiści, lub wzniosłych: zachwytu, ekstazy.

Antoni Kępiński (1981)

pozytywny wymiar milczenia

Cisza – w ocenie Teresy Olearczyk – „kojarzy się z wartością pozytywną, prowadzącą do wewnętrznego uporządkowania”. Cisza:

  • sprzyja koncentracji, refleksji, rozwojowi myślenia, twórczości;
  • jest elementem kultury zachowania, „wiąże się z wprowadzeniem określonych reguł”.

Cisza „pozwala na zbieranie myśli i słów, na stawianie pytań, jest bowiem spotkaniem z samym sobą” (Olearczyk 2016, s. 9).

Cisza daje doskonałą okazję do pogłębionej refleksji i umotywowania własnych postaw wyższymi wartościami etycznymi, duchowymi, estetycznymi, poznawczymi. Stwarza możliwości refleksji nad sposobem podejmowania takich działań, by człowiek, istota wolna i twórcza, zdolna do kontemplacji i głębszych przeżyć, mógł w sobie rozwijać podstawowe cechy konstytuujące istotę ludzką i człowieczeństwo.

Teresa Olearczyk (2016, s. 17)

Droga samopoznania człowieka – w tym poznanie własnej kondycji moralnej – nie jest możliwa bez milczenia. Milczenie jest warunkiem „usłyszenia swych wewnętrznych pragnień, nastawień, zamierzeń, motywów. Ucieczka przed ciszą, milczeniem jest ważną wskazówką terapeutyczną i diagnostyczną. Pisał Tho­mas Merton: Ludzie miłujący własny hałas nie znoszą nicze­go innego. Bezustannie gwałcą i mącą milczenie lasów, gór i morza. Bezustannie wwiercają się swymi maszynami w mil­czenie przyrody, z obawy, aby ten spokojny świat nie oskar­żył ich o wewnętrzną pustkę” (Stachewicz 2012, s. 340).

Zdaniem Teresy Olearczyk:

  • „współczesnemu człowiekowi milczenie przychodzi z wielkim trudem” –  „Warto podejmować próby poszukiwania ciszy szczególnie dziś, w czasach, w których za jeden z bardziej istotnych problemów można uznać horror silent – lęk człowieka przed ciszą. Panicznie boimy się ciszy. I pewnie dlatego otoczyliśmy naszą rzeczywistość szczelnym <kaftanem bezpieczeństwa> – nieustannego wrzasku. Postępująca urbanizacja, technizacja, a także narastający szum informacyjny nie sprzyjają wyciszeniu. Człowiek zatracił umiejętność cichego mówienia. Na co dzień w zasadzie nie mówimy, tylko przekrzykujemy się. Ma to przemożny wpływ na kondycję psychiczną społeczeństwa (…)” (2016, s. 10).
  • „zabiegani w chaosie konsumpcji” „zapominamy, że to w ciszy łatwiej odnaleźć istotę i sens życia” (2016, s. 32) – „Umiejętność zachowania milczenia pozwala zastanowić się nad wypowiadanym słowem. Powstrzymanie się od wypowiadania słów daje czas, by pochylić się nad ich treścią, możliwością uniknięcia tych, które są niepotrzebne, a czasem nawet ranią. Znane arabskie przysłowie mówi: <Wraz ze wzrostem mądrości, ilość słów maleje>. Nadmierne wypowiadanie słów prowadzi do ich dewaluacji, a nadmierna gadatliwość sprawia wrażenie wewnętrznego nieuporządkowania. Potrzeba milczenia rodzi się u człowieka stopniowo, wiąże się z refleksją nad własnym życiem, własną egzystencją, dlatego milczenie wymaga dyscypliny, a także odwagi” (2016, s. 28).

Cisza jest „sposobem komunikowania się z innymi, a także, a może przede wszystkim – z własnym <Ja>” (Olearczyk 2016, s. 32).

Umiejętność milczenia posiada duże znaczenie dla wykształcania się cnót w człowieku – jest:

  • jednym z ważniejszych elementów ascezy kształcącej siłę woli (bez niej trudno o wyrabianie w sobie dyspozycji potrzebnych do zaistnienia cnót moralnych);
  • warunkiem koniecznym dla umiarkowania, cierpliwości, męstwa, dyskrecji.

Dyskrecja (discretio – powściągliwość, roztropność, ostrożność, przezorność, umiejętność rozróżniania) broni prawa tak własnego, jak i drugiego człowieka do zachowania pewnych informacji dla siebie, łącząc się (…) ze sztuką rozróżniania, rozsądzania. Człowiek dyskretny potrafi dochować tajemnicy, milcząc w objętych nią sprawach i jednocześnie potrafi rozróżniać, co należy do tajemnicy i kiedy człowiek ma do niej prawo (Stachewicz 2012, s. 346-347).

Milczenie „jest sztuką, która pozwala umiejętnie słuchać, a poprzez ćwiczenia w słuchaniu przygotowywać się do mówienia” (Stachewicz 2012, s. 74).

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język, po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

Sokrates

Teresa Olearczyk stwierdza: „istnieją różne rodzaje milczenia, jednak podstawowym jego uzasadnieniem jest słuchanie. Oznaczać ono może koncentrację na mówiącym, chęć obserwacji, refleksji” (2016, s. 28).

Cisza dyscyplinuje – <jeden mówi, drugi słucha>. Żeby słowo wybrzmiało, żeby można je było usłyszeć i zrozumieć, potrzebna jest cisza.

Teresa Olearczyk (2016, s. 32)

Benedykt XVI w Orędziu wygłoszonym na 46 Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu podkreślał: „milczenie jest integralną częścią komunikacji i nie istnieją bez niego słowa bogate w treść. W ciszy słyszymy i poznajemy lepiej samych siebie, rodzi się i pogłębia myśl, wyraźniej rozumiemy to, co chcemy powiedzieć, albo to, czego oczekujemy od innego człowieka, dokonujemy wyboru, jak się wyrazić. Milknąc pozwalamy drugiej osobie mówić, wyrazić siebie”.

Milczenie w relacjach międzyludzkich to milczenie nastawione na słuchanie, otwierające na przekaz drugiego człowieka, wyciszające, służące skupieniu, milcze­nie wyrażające. Milczę, aby słuchać, a nie by być z drugim w pustce, która nie niesie żadnych treści, aby być w niemej ciszy. Słuchać, to pozwolić drugiemu być, stworzyć mu prze­strzeń życia, bycia sobą, bycia autentycznym, to źródłowe otwarcie na niego, zaproszenie do współ-bycia.
Krzysztof Stachewicz (2012, s. 355)

Krzysztof Stachewicz wskazuje dylematy jakie towarzyszą przyjaźni i miłości (2012, s. 355):

  • Czy mówić całą prawdę w bliskiej relacji z drugim człowiekiem czy też sprawy ra­niące, upokarzające przemilczeć?
  • Czy milczenie pełniej nie wyrazi i nie uszanuje wartości przyjaźni, miłości niż mowa o rzeczach bolesnych?
  • Czy mówienie nie bywa motywowane chęcią podzielenia się z drugą osobą brzemieniem swej winy, swego cierpienia? Infantylną próbą ucieczki od tej rzeczywistości ludzkiego życia?

Milczenie może „oznaczać szczęście, satysfakcję, pewien poziom zadowolenia lub dobrego samopoczucia” (Olearczyk 2016, s. 32).

Milczenie „pomaga po­rządkować, rozumieć, rozróżniać, ale i znajdować odpowied­nie słowa, być świadomym potrzeby mówienia. Milczenie jawi się też w wielu sytuacjach jako wskaźnik samotności, a z drugiej strony jako wskaźnik podmiotowego poczucia szczę­ścia. Milczeć mogę z chęci pozostawienia jakichś treści wyłącznie dla siebie, z poczucia niezrozumienia, ale milczenie to też konsekwencja poczucia bycia samotnym w swych in­tuicjach, odczuciach, doświadczeniach, aktach poznawczych i przekonaniach. (…) Z drugiej strony, nie wolno przeoczyć rów­nież wspólnototwórczej zdolności milczenia. Martin Buber podkreślał w jednym ze swoich tekstów o dialogu, że istnie­je fenomen milczącego porozumienia, fenomen milczenia wzajemnego, który buduje więź, poczucie wspólnoty mię­dzy milczącymi ludźmi. Milczenie jest wszak często efek­tem harmonii między ludźmi: przyjaciółmi czy kochankami, którzy czasem potrzebują słów, a czasem wręcz przeciwnie – milczenia. W miłości można nawet mówić o swoistych ryt­mach mówienia i milczenia, ona karmi się i buduje zarówno słowem, jak i powstrzymywaniem się od słów” (Stachewicz 2012, s. 234-235).

negatywny wymiar milczenia

Jednak „istnieje także cisza destrukcyjna – rozumiana jako brak komunikacji interpersonalnej, siła niszcząca związki międzyludzkie, zwiastująca często nieszczęście” (Olearczyk 2016, s. 26).

Skądinąd milczenie może także wynikać z niewiedzy, ze strachu czy ze wstydu. Nakaz milczenia może być rodzajem kary, wybór milczenia oznacza też niekiedy zerwanie kontaktów z drugim człowiekiem.

Teresa Olearczyk (2016, s. 32)

Za pośrednictwem milczenia możemy wyrazić szereg uczuć negatywnych takich jak dezaprobata, lekceważenie, niechęć czy brak akceptacji. Wyróżniamy milczenie:

  • wyniosłe („jakby ktoś chciał powiedzieć jestem ponad wszystkim”);
  • pogardliwe („ktoś uważa drugiego człowieka za mało wartościowego”);
  • jako wyraz obrażenia „(ktoś nie mówi bo czuje się obrażony i chce to okazać”);
  • potępiające („spojrzeniem, wyrazem twarzy, całym postępowaniem wyraża oburzenie, potępienie, odtrącenie kogoś”);

Milczenie może być również izolujące, gdy „ktoś zamyka się w sobie”.

Negatywny aspekt milczenia objawia się także w zaburzeniach procesu psychicznego, jako regres – forma mechanizmu obronnego wobec życiowych problemów. Stanowi wówczas instynktowną ucieczkę wywołaną lękiem i ma na celu zabezpieczenie się przed lekceważącą postawą innych osób.

Teresa Olearczyk (2016, s. 35).

Milczymy również „dla wygody” – mielibyśmy wiele do powiedzenia, jednak nie mówimy, bo nie lubimy mieć kłopotów (Wider 1982, s. 181-182; za: Borkowski 2015, s. 146).

Na „negatywne z punktu widzenia relacji międzyludzkich skutki milczenia” oraz trudności w jego interpretacji zwraca również uwagę Krzysztof Stachewicz: „Milczenie przyjaciela mimo naszych prób nawiązania z nim kontaktu może być związane z postawą ignorowania, niechęci do kontaktów z nami, a nierzadko i decyzji o zerwaniu przyjaźni. Mówię: dotknęło mnie jego milczenie. Ale może też wynikać z potrzeby bycia samym przyjaciela, jego choroby lub innych tego typu powodów. Rodzi to problemy z interpretacją mil­czenia, zrozumienia jego sensu i znaczenia. Ta rozmytość se­mantyczna milczenia w wielu sytuacjach generuje problemy natury egzystencjalnej i może prowadzić do nieporozumień brzemiennych w skutki. Słowo dookreśla sytuację, milczenie często rozmywa jej sens. Z punktu widzenia milczącego, jego intencja może być jasna, choć nie będzie taką dla odbiorcy jego sygetycznej postawy. Intencje milczenia mogą w rela­cjach międzyludzkich mieć wyraźnie negatywny charakter aksjomoralny. Złość, zdrada, ignorancja to tylko niektóre z tych motywów, które mogą generować milczenie. Milczenie może być zasłoną, maską utrudniającą lub uniemożliwiającą nawiązanie relacji międzyludzkich. Milcząc, mogę wytwarzać osłonę przed wzajemnym ranieniem się. Mogę zamykać się w sobie, wybierać bycie osobno, zapominać o obecności innych. Milcząc, nierzadko przestaję być z innymi” (2012, s. 307).

Autor wymienia następujące „sensy” milczenia:

  • milczenie nienawistne, złowrogie, podejrzliwe, upokarzające, wygodne, niepokojące, oskar­żające, krzyczące, karcące;
  • milczenie po kłótni;
  • milczenie żałobne;
  • milczenie jako wyraz stresu, zachwytu, podziwu, dezaprobaty;
  • milczenie wobec tabu.

Cisza jest metodą komunikacji, pełnowartościową częścią zdania, możliwością doświadczenia przestrzeni osobistej i warunkiem na zrozumienie siebie. Jest też zapowiedzią dźwięku i nieokreślonego zagrożenia, samotności, wyobcowania, przymusem milczenia i w konsekwencji zgodą na lęk i zło. Nakaz milczenia i odebranie prawa głosu to narzędzia, które służą przemocy symbolicznej i strategii wykluczenia. Z drugiej zaś strony milczenie jest ideałem komunikacji międzyludzkiej, szczerości, autentycznej relacji z innymi.

Muzeum Współczesne we Wrocławiu, wystawa „Milczenie dźwięków”

Milczenie jako środek taktyczny

Izydora Dąmbska podkreśla, że milczenie towarzyszy i służy różnym celom (1963, s. 76). Milczenie jest:

  • niezbędnym warunkiem skutecznego działania (zarówno w fazie planów, jak i realizacji) – przykład: milczenie dowódcy o ataku (aby żadna informacja nie doszła do uszu wroga), pracownika o chorobie (w obawie przed utratą pracy);
  • środkiem w walce i we współdziałaniu – jeżeli milczy ktoś, kogo zmusza się do zeznań, to jest to milczenie w obronie własnej lub cudzego dobra.

Milczenie jako symptom charakterologiczny

Milczenie może być psychiczną potrzebą i specyficzną właściwością temperamentu (Olearczyk 2016, s. 35).

Niektórzy z nas chętnie milczą. Powodem milczenia może być – z jednej strony – nieśmiałość, brak pewności siebie, jak również obawy, aby nie popaść w konflikt z  otoczeniem. Z drugiej jednak – osoby silne wewnętrznie wybierają milczenie jako sposób bycia – nie szukają kontaktu z innymi, świadomi niedostateczności słowa jako wyrazu dla duchowej treści lub unikający jej wyrażania (Dąmbska 1963, s. 77–78). Milczenie wyróżnia samotników, myślicieli i marzycieli.

Zachowanie milczenia i ciszy jawi się też jako element niezbędny dla koncentracji, wysiłku intelektualnego, pracy naukowej oraz równowagi psychicznej. Ponadto cisza warunkuje prawidłowy rozwój i umożliwia podjęcie refleksji nad wyborem drogi życiowej.

Teresa Olearczyk (2016, s. 35)

Milczenie jako kategoria moralna

Milczenie „bywa obowiązkiem, cnotą lub występkiem” (Dąmbska 1975, s. 104).

Zachowanie milczenia jest naszym obowiązkiem w sytuacji gdy:

  1. świadomie zobowiązaliśmy się do zachowania milczenia (przez wzgląd na relacje społeczne, rodzinne, przyjacielskie bądź też układ religijno-prawny tj. sakrament spowiedzi);
  2. niezachowanie milczenia mogłoby narazić kogoś drugiego na cierpienie lub krzywdę;
  3. nie jesteśmy zobowiązani do wyrażania ocen i uwag;
  4. sam fakt mówienia (bez względu na przekazywaną treść) jest dla rozmówcy przykry.

W momencie, kiedy milczenie przestaje być obowiązkiem, a zaczyna służyć dobru moralnemu, jest cnotą. W chwili, kiedy naraża milczącego na cierpienie, którego w innej sytuacji mógłby uniknąć, staje się cnotą heroiczną.

Milcząc można szkodzić lub pomagać innym; można też szkodzić lub pomagać sobie. (…)  Jeśli milczy ktoś, kogo zmuszają do zeznań i udzielania informacji, to może to być milczenie obroną własną lub obroną cudzego dobra. Bywa takie milczenie heroizmem. 

Izydora Dąmbska (1975, s. 93)

Milczenie może być uznane za występek w sytuacji, gdy człowiek milczał w momencie, kiedy jego obowiązkiem było mówić (zarówno w konkretnej sprawie, jak i dla zasady).

Wszystkie te elementy milczenia pozwalają je ocenić w kategoriach etycznych, czyli w perspektywie dobra – zła, winy – cnoty (Dąmbska 1975, s. 104). Etyka milczenia szuka odpowiedzi na pytanie o moralną kwalifikację milczenia w różnych sytuacjach – kiedy milczenie jest moral­nie dobre, a kiedy złe (Stachewicz 2012, s. 14).

W przestrzeniach faktycz­nej moralności działamy zarówno przez to, o czym mówimy, ale i przede wszystkim przez to, o czym milczymy.

Krzysztof Stachewicz (2012, s. 579)

Krzysztof Stachewicz podkreśla: „Milczenie w określonych sytuacjach zdaje się posiadać zdolności potwierdzania, zgadzania się na coś, co wyrażała choćby zasada prawa rzymskiego: Qui tacuit, cum loqui de­buit et potuit, consentire videtur (kto milczał, gdy powinien był i mógł mówić, zdaje się zgadzać) czy prawa kanonicz­nego: Qui tacet, consentit (milczenie jest wyrazem zgody). W milczeniu i poprzez milczenie można zatem zająć wiążące etycznie i prawnie stanowisko, wyrazić zgodę ex silentio, ustosunkować się wobec konkretnej sytuacji z wszystkimi tego konsekwencjami” (2012, s. 317).

Milczenie jawi się w osobowym rozwoju moralnym czło­wieka niewątpliwie jednocześnie jako szansa i jako zagro­żenie.

Krzysztof Stachewicz (2012, s. 321)

Milczymy motywowani bardzo różnymi racjami i rozmaitymi celami (Stachewicz 2012, s. 321):

  • milczenie o dobru własnym może być powodowane pokorą, kierowaniem się ewangeliczną zasadą: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać” (Łk 17,10);
  • milczenie o dobru cudzym, zasługującym na zauwa­żenie, jakąś reakcję, może wypływać już z motywów diame­tralnie innych – zawiści, cynizmu, egoizmu.

Milczenie może przybierać postać maski, chowania się, ucieczki przed wzięciem odpowiedzialności czy odmowy wejścia w spotkanie, w sytuację moralnie doniosłą. Może wiązać się z lękiem przed słowami, generującymi często społeczny ostracyzm, przemoc, wykluczenie, eksterminację. Może wynikać z lęku przed nazwaniem cudzego dobra, bo jego zobowiązująca siła będzie zakłócała dobre samopoczucie, będzie budziła wyrzuty sumienia, że ja nie idę tą drogą dobra. Może wynikać z poczucia, że nazwanie cudzego zła ujawni przede mną samym moje własne zło i będzie to apelo­wało o moją zmianę, katharsis, której z jakichś powodów nie chcę lub nie potrafię dokonać.

Krzysztof Stachewicz (2012, s. 333-334)

Milczenie, z jednej strony może wynikać z pobudek o znaczeniu pozytywnym (ochrona sekretu, publiczne niemówienie o cu­dzych wadach i słabościach, ochrona intymności własnych przeżyć i doświadczeń), a z drugiej ujawniać biegun negatywny (milczenie wobec zbrodni, wobec zła, milczenie o cudzym bohaterstwie spowodowane lękiem, strachem).

Milczeć można dla zmniejszenia cudzych cierpień, często własnych, dla unik­nięcia nieszczęścia, z powodu niemożności mówie­nia, niezrozumienia, z jakim spotkają się moje słowa, dla ocalenia innego człowieka, ale czasem i dla jego zniszczenia. Milczenie może obciążać drugiego winą, kiedy człowiek nie zdobędzie informacji ważnych z punktu widzenia podejmowanych decyzji.

Krzysztof Stachewicz (2012, s. 345-346)

Milczenia jako kategoria estetyczna

Wiele dziedzin sztuki operuje kategorią milczenia, m.in. literatura, teatr, malarstwo.

Literatura posługuje się milczeniem w sposób pośredni (gdy autor mówi o milczeniu postaci utworu jako sposobie zachowania się) oraz bezpośredni (w postaci pauzy, przemilczenia czy niedomówienia).

Kiedy wymawiam słowo Cisza

niszczę ją

Wisława Szymborska

Powody i źródła milczenia w literaturze, to przede wszystkim (Stachewicz 2012, s.184):

  • „niewyrażalność piękna, prawdy”;
  • „chęć podkreślenia czegoś, zaakcen­towania, wyeksponowania, wskazania na istnienie obszarów rzeczywistości skutecznie wymykających się dyskursowi”.

Milczenie pełni również szczególną rolę w teatrze.

Milczenie jest próbą wpatrzenia się w samego siebie oraz próbą zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości. Innymi słowy – milczenie jest głębokim przeżywaniem ciszy. Zapominamy dziś, że nadmiar używanych słów, często fałszywych, powoduje, że stają się one niewiarygodne. Ludzie w większości uzależniają się od słów, podczas gdy wiele uczuć można wyrazić bez ich pomocy, na co wskazuje chociażby przykład pantomimy.
Stanisław Niedziałkowski (1998, s. 16)

Zdaniem Krzysztofa Stachewicza „mowa ciała jawi się w pewnych obszarach ludz­kich doświadczeń, przeżyć, emocji jako bardziej komunikatywna i pragmatycznie sprawna niż mowa werbalna. (…) Dewaluacja słowa jest w naszej kulturze powszechnego szumu informacyjnego oczywista. Heideggerowska <gadanina> staje się codziennością naszych kontaktów międzyludzkich, komu­nikatów medialnych etc. Mowa ciała, gest zdaje się omijać ten problem i ma możliwość otwarcia nas na treści, znacze­nia, które chce przekazać aktor-mim, nazywany poetą ciała jako ten, kto przywraca znaczenia i sensy na drodze ciele­snej, milczącej ekspresji. Milczenie, gest wyrażają w sposób uniwersalny i transkulturowy to, co na drodze słów jest nie­wyrażalne, wchodzą w sferę treści istniejących poza i ponad słowami” (2012, s. 202).

 Analiza „trudnego do określenia i uchwyce­nia” milczenia w sztuce, która z natury jest „przestrzenią pozasłowną”, odbywa się na sześciu poziomach (Stachewicz 2012, s. 206-207):

  • milczenie formy, minimalizm środków artystycz­nych, asceza wyrazu (dobrym przykładem jest m.in. malarstwo abstrakcyjne);
  • mil­czenie jako „temat” obrazu, milczenie przedstawione w dzie­le sztuki;
  • milczenie, które dając artyście olśnienie, przebłysk istnienia, prawdy, spowo­dowało poniekąd powstanie dzieła, uobecniającego ów mo­ment iluminacji metafizycznej czy wręcz mistycznej, który udziela się odbiorcy;
  • milcze­nie spowodowane niemożnością stworzenia dzieła („sztuka niema”);
  • milczenie sztu­ki o czymś, czego nie daje się wyrazić środkami artystycz­nymi;
  • milcze­nie jako element nastawienia odbiorcy, zamilknięcie dyskursywności wobec dzieła jako warunek odbioru.

Zdaniem Tadeusza Różewicza „obraz to milczący wiersz, wiersz, który nie chciał mówić, przemówić, to poezja milcząca” (Stachewicz 2012, s. 209).

Milczenie jako kategoria mistyczna

Milczenie stanowi niezbędny warunek doświadczeń, w których próbujemy dotrzeć do prawd dla człowieka najgłębszych, egzystencjalnie najbardziej ważnych i istotnych (Stachewicz 2012, s.122). Milczenie sprzyja skupieniu, przenika wnętrze człowieka, stanowi najwznioślejszy środek wyrazu (Dąmbska 1963, s. 79).

Świat duchowy jest milczący.

Thomas Merton

Człowieka cechuje nie tylko „umiejęt­ność odróżniania wyrażalnego od niewyrażalnego, ale tak­że zdolność zachwycenia się tym, co niewyrażalne”. Im większa jest nasza wrażliwość, tym „pełniejsze poczucie, że to, co najistotniejsze jest poza możliwościa­mi wyrazu, stanowi Niewysłowione. Spotykamy się z tym w milczącym dialogu z rzeczywistością” (Stachewicz 2012, s. 574).

Są pewne prawdy, które można wyczytać z książek, siedząc przy biurku. Ale są inne prawdy, które można jedynie pługiem odgrzebać, kilofem odkopać, pracą dorobić. I są prawdy, które osiąga się przez płacz: trzeba wylać niejedną łzę, by je móc zrozumieć. Ale do prawd najgłębszych dochodzi się zazwyczaj poprzez milczenie i ciszę, przeżyte najczęściej na klęczkach.

Józef Tischner

Milczenie w wymiarze religijnym wiąże się z modlitwą, adoracją. „Przestrzeń milczenia to specyficzna forma uczestnictwa w misterium, co znajduje odzwierciedlenie w wielu kultach, nie tylko chrześcijańskich. W starożytnych religiach milczenie pełniło pośredniczącą rolę w przyswajaniu wewnętrznym tego, co stanowi rzeczywistość obrzędów. Cisza mistyczna stanowiła rodzaj doświadczenia obecności bóstwa, które jest niepojęte i niewyobrażalne” (Olearczyk 2016, s. 32).

Krzysztof Stachewicz podkreśla, że milczenie w przestrzeniach religijno-teologicznych (mistyczne, kultyczno-modlitewne, zakonne, teologiczne) rozumiane jest szeroko – „nie tylko jako cisza języka i słów, ale i serca, zmysłów, wyobraź­ni, a więc całego człowieka”.

 

Literatura:

  • Adamska K., Milczenie i przełamywanie milczenia w organizacji, [w:] Roczniki Psychologiczne, Tom XIX, Nr 1/2016, [link]
  • Alechnowicz-Skrzypek I., Dwa typy milczenia, [w:] Przegląd Filozoficzny – Nowa Seria, Nr 4 (96)/2015, [link]
  • Barska K., Czy milczenie jest intencjonalne? Szkic do analizy fenomenologicznej, [w:] Filo–Sofija, Nr 34 (2016/3/II)
  • Bednarczyk A., Solewski R., Słowo, pismo, obraz i myślenie w sztukach wizualnych, [w:] 69 Annales Universitatis Paedagogicae Cracoviensis, Studia de Arte et Educatione IV, Sztuka i wypowiedź, (red.) S. Sobolewski, R. Solewski, B. Stano, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Pedagogicznego, Kraków 2009, [link]
  • Benedykt XVI, Orędzie na 46 Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, [link]
  • Borkowski I., Wielowymiarowość milczenia jako narzędzia wychowawczego i kary w zamkniętej społeczności komunikacyjnej klasztoru klauzurowego, [w:] Wygnańcy, buntownicy, uciekinierzy, (red.) M. Czapiga, K. Konarska, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2015, [link]
  • Daliński T., Grajewski Ł., Szwagrzyk A., (red.), Cisza. Lektura krytyczna, „Inter-.Literatura-Krytyka-Kultura”, Toruń 2016, [link]
  • Dąmbska I, Milczenie jako środek taktyczny i kategoria etyczna, [w:] Znaki i myśli. Wybór pism z semiotyki, teorii nauki i historii filozofii, Tom XXXV, z. 2, Warszawa–Poznań–Toruń 1975
  • Dąmbska I., Milczenie jako wyraz i jako wartość, [w:] Roczniki Filozoficzne, Tom XI, z. 1, 1963
  • Doroszewski W. (red.), Słownik języka polskiego, [link]
  • Faryno J., Skąd wiesz, kiedy milczę?, [w:] Semantyka milczenia, (red.) K. Handke, Instytut Slawistyki PAN, Warszawa 1999
  • Gabara P., Pojęcie milczenia i jego funkcja w relacji między Bogiem a człowiekiem w homiliach Jana Pawła II, Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie Wydawnictwo Naukowe, Kraków 2013, [link]
  • Gadamer H.-G., Rozum, słowo, dzieje. Szkice wybrane, Warszawa 1979
  • Handke K., Między mową a milczeniem, [w:] Semantyka milczenia, (red.) K. Handke, Instytut Slawistyki PAN, Warszawa 1999
  • Heidegger M., W drodze do języka, Kraków 2000
  • Jacko J. F., Cisza jako pojęcie analogiczne. Próba analizy ontologiczno-semiotycznej, [w:] Przestrzeń ciszy. Przestrzenie wizualne i akustyczne człowieka. Antropologia audiowizualna, jako przedmiot i metoda badań, (red.) J. Harbanowicz, A. Janiak, Wydawnictwo DSW, Wrocław 2011, [link]
  • Kępiński A., Schizofrenia, Państwowy Zakład Wydawnictw Literackich, Warszawa 1981
  • Kostera M, Śliwa M, Zarządzanie w XXI wieku. Jakość, twórczość, kultura, Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o., Warszawa 2012
  • Niedziałkowski S., Świat mimu, Warszawa 1998
  • Olearczyk E., Cisza w edukacji szkolnej, Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, Kraków 2016, [link]
  • Prokop A., Koncepcja milczenia Izydory Dąmbskiej a angelofanie biblijne, [w:] Pokładamy nadzieję w Kościele, (red.) D. Mielnik, Lublin 2016, [link]
  • Przybyszewski S., Mówić milcząc. Nie milczeć, nie mówiąc, [w:] Prace Językoznawcze Nr 14/2012, [link]
  • Rokoszowa J., Język a milczenie, [w:] Język, czas, milczenie, Prace Komisji Językoznawczej PAN, Nr 60/1999
  • Sobol E., (red.), Nowy słownik języka polskiego PWN, Warszawa 2002
  • Stachewicz K., Milczenie wobec dobra i zła. W stronę etyki sygetycznej i apofatycznej, Poznań 2012, [link]
  • Szurek M. M., O pozajęzykowych rodzajach wypowiedzi i sposobach ich istnienia, [w:] 69 Annales Universitatis Paedagogicae Cracoviensis, Studia de Arte et Educatione IV, Sztuka i wypowiedź, (red.) S. Sobolewski, R. Solewski, B. Stano, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Pedagogicznego, Kraków 2009, [link]
  • Szymczak M. (red.), Słownik języka polskiego, Tom II, Warszawa 1990
  • Wider D., Dar życia zakonnego. Rozważania ascetyczne w oparciu o teologię życia zakonnego, Tom 1, Kraków 1982
  • Wieczorek E., O mowie zawartej w milczeniu, [w:] 69 Annales Universitatis Paedagogicae Cracoviensis, Studia de Arte et Educatione IV, Sztuka i wypowiedź, (red.) S. Sobolewski, R. Solewski, B. Stano, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Pedagogicznego, Kraków 2009, [link]
  • Witosz M., Słowo i milczenie w poezji Tadeusza Różewicza końca XX i początku XXI wieku, Uniwersytet Śląski w Katowicach, Katowice 2007, [link]

Skomentuj

Najnowsze artykuły

Tematy

Archiwum

Sylwia Filas

Sylwia Filas

Jestem socjologiem, absolwentką studiów podyplomowych na kierunkach:
- doradztwo zawodowe,
- zarządzanie zasobami ludzkimi.
Ukończyłam certyfikowany kurs kadr i płac.

Pracowałam jako:
- doradca zawodowy,
- specjalista do spraw szkoleń,
- wykładowca.

Przeprowadziłam ponad 100 szkoleń
w tematach:
- budowanie współpracy,
- efektywna komunikacja,
- obsługa klienta,
- radzenie sobie ze stresem,
- rozwój zawodowy,
- wystąpienia publiczne.